Honorata & Sylwia - spiritual development

Our mission is to expand other people's awareness of their inner power. We encourage people to use their potential, to raise their own vibration, and in turn, the vibration of the Earth

Check our courses at
wysokie-wibracje.pl

Regards,
Honorata, Sylwia


Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Sporo w ostatnim czasie wśród znajomych, przyjaciół czy osób z naszych procesów, mamy rozmów o integralności. O byciu prawdziwym i spójnym w sobie.

Prowadzimy te rozmowy w kontekście układu nerwowego i reakcji na to, co przychodzi w doświadczeniach.

Do jednej znajomej przyszło dużo dobrego. Nagle jej wieloletnie problemy finansowe mogły być rozwiązane za sprawą jednej umowy.

Ale jej system nerwowy nie był gotowy tego unieść. Bo dotąd tak długo żyła w trybie przetrwania. Że zaczęła sama sabotować swój spokój. I to przyniosło kolejne wyzwania.

Opowiadała nam o tym, jak wdzięczna jest za te trudne lekcje, które wróciły.
Bo one nauczyły ją stawać do życia z pozycji mocy, a nie siły i walki.
Dały jej możliwość zbudowania prawdziwego zaufania do siebie.

Inna znajoma opowiadała nam o kimś, kogo zna. Kto miał ogromne zasięgi online. Ale zaczęło wywalać korki tej osobie, gdy zasięgi zaczęły spadać.

I tak sobie z tym jesteśmy i słuchamy tych historii...
I uśmiechamy się do nich i do samych siebie.

Z ogromną wdzięcznością za to, jakie obietnice złożyłyśmy sobie kilka ładnych lat temu.

By wychodzić do świata z naszymi przekazami, procesami i lekcjami - po tym, gdy same poczujemy, że coś mamy zintegrowane.
Przynajmniej na jakimś zdrowym poziomie.

Bo nie uważamy się za święte i guru. Ale swoją robotę ze sobą robimy, nadal będąc przy tym w drodze.

Jednocześnie też uśmiechamy się do siebie i tych historii, bo mamy w sobie wielką wdzięczność, że WYSOKIE WIBRACJE - czyli przestrzeń, którą tu tworzymy, rosła i nadal rośnie razem z nami.

Z naszą pojemnością, gotowością, otwartością.

I chyba piszemy ten post głównie po to, by Ci przypomnieć, że...
Czasem nawet, gdy wydaje Ci się, że coś nie przychodzi, to nie dlatego, że się na Tobie uwzięło.

Ale dlatego, że tak jest na teraz lepiej.
A czasem jakaś lekcja wraca i trudności przychodzą, by cofnąć Cię do podstaw. I to też jest dobre.
Bo życie Ci służy i Cię wspiera. Choć czasem nie rozumiesz, jakie ma na to sposoby.

Z miłością,
Sylwia, Honia

P.S. Od jak dawna z nami jesteś? Jaką drogę przechodzisz tu z nami? Może zechcesz się podzielić...

3 days ago | [YT] | 249

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

[NOWOŚĆ] 🥳 Medytacje "UCIELEŚNIJ" to proces, który pomaga integrować umysł, ciało i ducha w jedno spójne JESTEM JEDNYM ZE SWOIM PRAGNIENIEM.
wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

To nie są medytacje dla zupełnie początkujących w rozwoju duchowym. A raczej dla tych, którzy manifestują idealnego partnera, pieniądze, czy dobre życie wg najlepszych "przepisów", a i tak trwale niewiele z tego zostaje.

Rekomendujemy je zwłaszcza osobom, które mają podstawy w tematyce przyciągania, prawa założenia - ale nadal czują, że coś nie klika. Że jeszcze zbyt często szukają tego ucieleśnienia na zewnątrz i odliczają, kiedy to się w końcu spełni.

Medytacje z naszego autorskiego albumu "Ucieleśnij" zamykają lukę pomiędzy "CHCĘ" i "POTRZEBUJĘ" a "JESTEM TYM".

Sprawdź cały spis treści medytacji, wczytaj się w to, czego możesz się tutaj spodziewać. Zobacz też pierwsze opinie uczestników.

wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

Z najlepszymi intencjami,
Sylwia, Honorata

#wysokiewibracje #prawozałożenia #medytacja

1 week ago | [YT] | 160

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Od lat to obserwujemy: kiedy kobiety się łączą i robią coś razem, budzi się coś niezwykłego.
🌿 coś w nich się otwiera.
🌿 odzyskują kawałki siebie.
🌿 robią rzeczy niemożliwe i to robią je w przyspieszeniu


I to jest piękne, bo jest PRAWDZIWE.
Bez rywalizacji, porównywania się, walki o uwagę.
Tylko we wsparciu. Uznaniu. Szacunku.


Bo kiedy patrzysz na kobietę, która wchodzi w swoją moc – widzisz w niej siebie.
Jeśli ona może, to Ty też.

Jeśli ona lśni, to wzmacnia też Twoje światło.
I właśnie to jest odbiciem zdrowej relacji z sobą.


💡Jeśli nie boisz się jej sukcesu – to znaczy, że sama na niego jesteś gotowa.
💡Jeśli inspiruje Cię jej odwaga – to znak, że Twoja również już w Tobie jest.
💡Jeśli podziwiasz jej wolność – to znaczy, że Twoja dusza też chce latać.
💡Jeśli wzrusza Cię jej autentyczność – to znak, że Twoja prawda czeka, by zostać wypowiedziana.
💡Jeśli zachwyca Cię jej lekkość – to znaczy, że i Ty możesz przestać dźwigać więcej, niż musisz.
💡Jeśli podziwiasz jej spokój – to znak, że w Tobie też jest przestrzeń na harmonię.
To nie jest przypadek, że coś w Tobie drga, gdy patrzysz na kobietę w pełni swojej mocy.


To Twoja własna kobieca energia woła cię do życia.
Do miękkości bez słabości.
Do siły bez walki.
Do przepływu bez kontroli.
Ona nie popycha, nie zmusza, nie naciska. Ona zaprasza.
Przyciąga, otula, prowadzi. Jest w tym, jak oddychasz, jak się poruszasz, jak tworzysz.


Jest w intuicji, która wie zanim umysł zrozumie.
Jest w słowie, które nie szuka akceptacji, tylko płynie prosto z serca.
Jest w ciszy, w której słyszysz wreszcie siebie.


To energia, która łączy, zamiast dzielić.
Która wspiera, zamiast rywalizować.
Która przyjmuje, zamiast zdobywać.


W tej energii czuje się dobrze także ten o zdrowej, zrównoważonej energii męskiej.
Niech to wszystko każdego dnia płonie w Tobie i wspiera innych w pełen miłości sposób.


Z miłością,
Honorata, Sylwia


#dzieńkobiet #energiakobieca #wysokiewibracje #powrót #źródło #energia #miłość #świadomość #rozwój

1 week ago | [YT] | 494

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Którego głosu słuchać: duszy czy umysłu? Tego dowiesz się z naszego podcastu: https://youtu.be/6pMLsCmz78U

2 weeks ago | [YT] | 135

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Od jakiegoś czasu czuję bardzo wyraźnie, że coś we mnie chciało zatrzymania. Potrzebowałam pauzy, w której mogę poczuć, co we mnie woła o dłuższą uwagę.

Co ustawia się do mnie energetycznie i zadaje pytania.

Widzę w sobie złość i frustrację, gdy obserwuję, jak technologia i AI zaczyna przejmować coraz więcej obszarów ludzkiego życia. Nie sama technologia jest tu problemem. Same z niej korzystamy by przyspieszyć pewne procesy.

Ale to, jak wiele osób przestaje samodzielnie myśleć. Jak coraz trudniej jest ludziom łączyć fakty, wyciągać samodzielnie wnioski, czuć ponad gotowe odpowiedzi. Jakby myślenie przestawało być żywym doświadczeniem i procesem, a stawało się funkcją do zlecenia.

To mnie irytuje. Bo sama widzę wyraźnie, jak AI ogłupia, gdy nie włącza się krytycznego myślenia. Jak prowadzi do odłączania, pod przykrywką pięknych słów, które karmią ego.

Coraz częściej w naszej przestrzeni pojawiają się też osoby, które dopiero co straciły pracę przez to, że ich firma wdrożyła AI. I to też daje mi do myślenia. O tymi jak świat się zmieni. Nie za dekadę. Znacznie szybciej.

I jak niewiele wsparcia systemowego czy pod kątem edukacji emocjonalnej mają w tym osoby w trudniejszej sytuacji materialnej. To są często osoby, które nie wiedzą nawet, że są w żałobie. Bo przecież dla wielu osób praca była strukturą życia, źródłem znaczenia, odpowiedzią na pytanie „kim jestem”.
Jej utrata to nie jest tylko zmiana zawodowa. To często egzystencjalne pęknięcie.

I coraz wyraźniej widzę, że nasze systemy nie są gotowe na falę ludzi, którzy będą musieli na nowo nadać sens swojemu istnieniu - jeśli wcześniej sami nie stworzą sobie na to warunków.
Równolegle pojawił się we mnie niepokój związany z tematem relacji. Zauważałam, jak łatwo, zwłaszcza młodym ludziom, przychodzi dziś mówienie: „nie potrzebuję nikogo”, „lepiej mi samemu”.

Na powierzchni brzmi to jak niezależność i siła. Głębiej czuję w tym jednak często ucieczkę. Od emocji, od napięcia, od konfrontacji z drugim człowiekiem. Jakby bycie w relacji stawało się zbyt ryzykowna w świecie, który i tak jest już wystarczająco mocno przeciąża bodźcami.

A przecież nie da się nie być w relacji. Nawet jeśli fizycznie jesteśmy sami, cały czas pozostajemy w relacji z czymś: z technologią, z narracjami, z lękiem, z poczuciem braku sensu albo z próbą jego zastąpienia czymś prostszym i bardziej kontrolowanym. Samowystarczalność bardzo często okazuje się tylko inną formą unikania i wyparcia.

W tym zatrzymaniu zaczęłam rozumieć, że to, co czuję, nie jest ani tylko „moje”, ani wyłącznie “zbiorowe”.

To jest raczej punkt styku. Miejsce, w którym moja wrażliwość staje do konfrontacji z kierunkiem kolejnego 10 lecia.
No więc stoję. I niczego nie wymuszam. Pytam i obserwuję.
Nie idę w naprawianie świata, tylko najpierw w spokój wewnętrzny.

W zobaczenie w tym swojego lustra, bo przecież gdy mówi się innym o lustrach, kluczowe jest uznać swoje własne.

Pytam więc siebie:
- czy umiem znaleźć spokój w tym, że też stracę coś, z czym dziś jest mi wygodnie?
- kim jestem, gdy zdejmuję z siebie wszelkie role, struktury i zewnętrzne potwierdzenia?
- jakiego rodzaju opieki sama dla siebie potrzebuję, by nie zamrozić się w świecie tak intensywnych zmian?

Już samo zadawanie sobie tych pytań i wsłuchiwanie się w odpowiedzi, przywraca mi spokój, przypomina o kierunku i wewnętrznym prowadzeniu.

Bo pod całą tą złością, niepewnością czy irytacją - jest spokój. Jest ten wewnętrzny głos, który zawsze mnie prowadzi.
I to on zadaje mi pytanie:

Jak chcę być obecna w świecie, który się narodził?

Nie traktuję tego pytania jako zadania do odhaczenia.
Raczej jako początek wewnętrznego dialogu między duszą a umysłem.
Dialogu nowej ery.

W którym wybieram, aby najpierw pojawiał się mój wewnętrzny głos. Zanim dopuszczę do siebie wszelkie inne głosy.
To zatrzymanie nie tylko pomogło mi uwolnić część emocji, które wołały o uwagę. Ale też przypomnieć sobie, że nie chodzi o tempo, narzędzia ani kolejne narracje.

Chodzi o osadzenie.
O świadomy wybór postawy.
O zaufanie, nawet gdy nie ma się jeszcze wszystkich odpowiedzi.

I mam nadzieję, że tymi słowami przypomniałam Ci o tym, jakie to ważne.

Wysłuchać emocji. Zatrzymać się dla nich. Zobaczyć, co woła. Zadawać pytania. Obserwować. Uwalniać. I wybrać. By na nowo zaufać.

Z miłością,
H.
P.S. Daj znać, jakie masz obserwacje ostatnio o świecie, o nowym cyklu? Co widzisz w tych emocjach i obserwacjach na swój temat? Jakim one są dla Ciebie lustrem?


#wysokiewibracje #przemyślenia #uważność #obserwacja

2 weeks ago | [YT] | 255

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Celem nadrzędnym nie jest wyciszenie umysłu. Celem nie jest też ślepe podążanie za każdym impulsem, który wydaje Ci się „intuicją”.

Celem jest właściwa hierarchia i współpraca. Dusza jest tą, która wyznacza kierunek, a umysł od planu i wykonania.

W tym odcinku naszego podcastu, podpowiadam jak ten stan osiągnąć: https://youtu.be/6pMLsCmz78U

2 weeks ago | [YT] | 126

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Jak doprowadzić głos duszy i umysłu do stanu jedności? Odpowiedź znajdziesz w tym odcinku naszego podcastu: https://youtu.be/6pMLsCmz78U

3 weeks ago | [YT] | 73

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

12 lat temu nagrywałam swoje pierwsze video szkoleniowe.

To był moment świadomej decyzji uzdrowienia swojej traumy związanej z wystąpieniami z czasów podstawówki i wchodzenia w etap działania z pozycji wiary w siebie.

Z wewnętrznego postanowienia “Gdy będę przy sobie, wszystko zawsze się ułoży najlepiej”.

Jak mi poszły te nagrania? Bardzo słabo. Byłam zestresowana, język mi się plątał, nie umiałam złożyć sensownie zdań.

Ale to nie sprawiło, że przestałam. Tylko pokazało mi, co mam do zrobienia, by za każdym następnym razem dać sobie samej większe uznanie i zadowolenie.

I tak dziś, 12 lat później, setki godzin szkoleniowych, nagranych podcastów, medytacji, lekcji video - patrzę na tę Honoratę z tamtego czasu.

I bardzo jej dziękuję.

Za to, że posłuchała swojego wewnętrznego głosu, który wtedy dopiero uczyła się rozpoznawać. Że poszła za nim i próbowała.

I próbowała po raz kolejny. I kolejny.
I mimo tego, że wyrzuciła dziesiątki swoich nagrań do kosza, nadal się uczyła.

Nie jestem już tą dziewczyną, która stoi na pierwszym zdjęciu.
Ale jej ważna część jest we mnie żywa.

Czasem, gdy myślimy o wchodzeniu w nową tożsamość, wydaje nam się, że stara musi w pełni zniknąć, umrzeć, że musimy ją wyprzeć. Zapomnieć o niej.

Nic bardziej mylnego.
Te części w sobie, które cenimy i które nam służą - chcemy otulić, przyjąć, zintegrować. I dmuchnąć im w skrzydła, by wzrastały.

Bo we wchodzeniu w nową tożsamość nie chodzi o to, by odrzucać jakieś części siebie.

Ale by poszerzyć swoją pojemność na jeszcze więcej tego, czym jesteśmy w swojej naturze.

Z miłością (do siebie i do Ciebie),
Honorata
#wysokiewibracje

P.S. Jutro o 9:00 premiera 274 odcinka podcastu WYSOKIE WIBRACJE. Sięgniemy w nim tematu zjednania umysłu i duszy. I rozpoznawania, jak odróżnić te dwa głosy.

https://www.youtube.com/watch?v=6pMLs...

3 weeks ago | [YT] | 153

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Niedługo miną dwa lata od momentu gdy moja Mama odeszła z tego wymiaru. 
To był i nadal jest, jeden z większych procesów dla mnie.

Pamiętam jak tuż po tym, prowadziłyśmy comiesięczny ZOOM dla ludzi ze ŹRÓDŁA

Zawsze dzielimy się podczas nich tym, co zadziało się u nas na przestrzeni miesiąca i jakie procesy się zadziały. To magiczne i bardzo energetyczne spotkania, które wnoszą wiele w życie każdego, kto bierze w nich udział, także w nasze. 

Wtedy nie było to dla mnie łatwe spotkanie. Ale jak zawsze szczerze dzielę się z naszą społecznością tym, przez co przechodzimy. 

I mówiłam wtedy o tym, jak to jest żegnać fizycznie kogoś z kim było się mocno połączonym. Kto znaczył tak wiele. 

Można powiedzieć, że na żywca, bez znieczulenia przechodziłam tę operację na otwartym sercu. Dzieląc się bólem, odkryciami, łzami ale też powrotem do siebie i swojej mocy.

Ale wiesz, to że mogłam się tym dzielić sprawiało, że ten proces miał dla mnie od razu głębszy sens. 

Nie tylko integrowałam różne aspekty w sobie - jak: poczucie bezpieczeństwa, akceptacja, lęk, poczucie oddzielenia. 

Jednocześnie dodawałam do zbiorowej świadomości moje podejście do przeżywania “straty”. To pomogło innym i to szybciej niż myślałam. 

Widziałam i też dostawałam informacje zwrotne, że to dzielenie się procesem mojej straty, sprawia, że inni dzięki temu przeżywają swoje z większą uważnością. Rozumieją je lepiej. Albo zaczynają dostrzegać jakieś ważne lekcje z nich płynące. 

I to jest moim zdaniem największa moc społeczności ŹRÓDŁA.

Możliwość dzielenia się emocjami i historiami z ludźmi, którzy rozumieją nas energetycznie, z naszymi aktualnymi procesami i lekcjami z drogi rozwoju. 

I to, że każdy kto wychodzi w tej społeczności ze swoim kawałkiem procesu, dostaje od niej wsparcie, nasze wglądy a także grupy i może pracować z tym, co aktualnie przerabia dalej. 

I, że można być tu w totalnej szczerości ze sobą i innymi. Można nie dawać rady, bo czasem życie nas przerasta, tak jak mnie przerosło na jakiś czas gdy moja Mama odeszła fizycznie. 

Można dzielić się radościami i sukcesami i wiedzieć, że inni cieszą się z nami bez zazdrości. Można po prostu słuchać i nic nie mówić, a i tak czerpać garściami ze spotkań. 
Po prostu być sobą i być przyjętym w pełni. 

Dla mnie to bezcenne w dzisiejszych czasach. 

Oczywiście Źródło to też lekcje dające możliwość samopoznania. To ćwiczenia, medytacje, metody uwalniania emocji. Praktyki wspierające powrót do Źródła swojej mocy. 

Ale przede wszystkim to ludzie, którzy zawsze mają specjalne miejsce w naszych sercach. 

Jeśli chcesz poznać szczegóły Źródła, kliknij tu:
kursy.wysokie-wibracje.pl/zaproszenie-do-zrodla/

Z miłością
Sylwia

#wysokiewibracje #zrodlo

3 weeks ago | [YT] | 313

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Dlaczego kościół nie mówi nam prawdy o szatanie?

Odpowiedź znajdziesz w tym odcinku naszego podcastu: https://youtu.be/H-1JB6naFeE

3 weeks ago | [YT] | 128