Honorata & Sylwia - spiritual development

Our mission is to expand other people's awareness of their inner power. We encourage people to use their potential, to raise their own vibration, and in turn, the vibration of the Earth

Check our courses at
wysokie-wibracje.pl

Regards,
Honorata, Sylwia


Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Jutro (23.08) od 9:00 będę na Ciebie czekać z premierą 292 odcinka podcastu WYSOKIE WIBRACJE: "4 Funkcje Świadomości Opisane w Czterech Ewangeliach. I Jak To Się Łączy z Prawem Założenia"

Gdybyśmy przyjęli perspektywę, że cztery Ewangelie nie opowiadają czterech różnych historii, tylko pokazują cztery części jednego procesu zachodzącego w Tobie…
Przyjrzyjmy się temu wspólnie w tym odcinku.

Co przed nami w nim:
•⁠ ⁠pokażę jak 4 Ewangelie łączą się z nauczaniem Neville’a Goddarda
•⁠ ⁠odkryjemy razem, co może kryć się za tym, że ewangelie są właśnie cztery,
•⁠ ⁠dlaczego ich kolejność może mieć znaczenie
i co wspólnego mają z procesem zmiany naszej tożsamości.

To zupełnie inne spojrzenie na teksty, które większość z nas zna od dzieciństwa.
Jeśli znasz nauki mistyka Neville’a Goddarda, tym bardziej warto posłuchać, bo tym razem nie chodzi o kolejną technikę, ale o połączenie kilku pozornie niezwiązanych ze sobą elementów, które ułatwią Ci transformację na poziomie tożsamości.

Będziesz?

S.

#wysokiewibracje #prawozałożenia

3 days ago | [YT] | 7

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Ilość silnych emocji nie świadczy o dobrym procesie. Tak samo jak wyczerpanie prowadzącego.

Wyobraź sobie, że na warsztat przyjeżdża kobieta z wieloma traumami.

Nadal żyje w środowisku, które ją krzywdzi. Nie czuje jeszcze mocy, aby z niego wyjść.

Podczas ćwiczenia słyszy:

„Zaproś do wizualizacji ojca. Spójrz mu w oczy. Poczuj miłość. Pojednaj się z nim i przyjmij go do serca”.

Osoba prowadząca nie wie, że kiedy ta kobieta była mała, ojciec niemal codziennie bił ją paskiem. Nie wie, ile czasu zajęło jej uznanie, że ma prawo się bać, złościć i nie chcieć żadnego pojednania.

Kobieta zaczyna płakać. Jej ciało drży.

Ktoś mówi:
„Ale głęboki proces”.

Tylko co właściwie udowadniają jej łzy?

Rzadko w takich przypadkach mówią o uldze. Częściej mogą też oznaczać strach, bezradność albo kolejne doświadczenie, w którym autorytet mówi jej, co powinna czuć wobec człowieka, który ją krzywdził.

Silna reakcja nawet, gdyby była powiązana z poczuciem uwolnienia nie jest automatycznie uzdrowieniem.

Pojednanie narzucone z zewnątrz może być kolejnym przekroczeniem. Czasami najbardziej uzdrawiającym ruchem nie jest zaproszenie sprawcy do serca, lecz odzyskanie prawa, by powiedzieć:

„Nie chcę Cię teraz blisko”.

Tak samo osoba prowadząca może zakończyć warsztat bez sił i uznać to za dowód wielkiego oddania. Ale wyczerpywanie nadmiarów energii nie jest dowodem miłości i zaangażowania.

Przecież Źródło nie żąda, aby kanał wysychał.

Dojrzały proces duchowy nie wymaga też, aby uczestnik przekroczył własne „nie”, by dostarczyć prowadzącemu spektakularnej przemiany.

Miarą wartości nie jest liczba łez, drżenie ciała, długość sesji ani zmęczenie osoby prowadzącej.

Miarą jest to, czy człowiek wraca do siebie z większą sprawczością, poczuciem bezpieczeństwa i prawem do własnej prawdy.

I czy osoba prowadząca potrafi domknąć proces, oddać uczestnikowi to, co jego, a następnie spokojnie wrócić do własnego centrum.

Dobry proces nie musi udowadniać, jak był potężny.

Zostawia więcej świadomości, wolności i wewnętrznego spokoju.

Jak to czujesz?

Jeśli chcesz poznać zasady dojrzałej i bezpiecznej pracy z energią, sprawdź

wysokie-wibracje.pl/bhp-szeptuchy/

#wysokiewibracje

4 days ago | [YT] | 114

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Kończysz sesję, dyżur czy zmianę i niby wychodzisz z pracy, ale praca nie zawsze wychodzi z Twojej głowy?

Marta, jedna z uczestniczek procesu “BHP (współczesnej) Szeptuchy”, pracowała z ludźmi i naprawdę kochała to, co robiła.

Potrafiła słuchać, wyczuwała to, czego druga osoba jeszcze nie umiała nazwać. I zawsze bardzo zależało jej na tym, żeby klient po spotkaniu wyszedł z czymś ważnym.

Pewnego dnia prowadziła trudną sesję.

Klient opowiadał o relacji, w której od lat nie potrafił postawić granicy.

Marta słuchała, zadawała pytania i dzieliła się tym, co czuła. Spotkanie zakończyło się dobrze. Klient podziękował i powiedział, że wiele zrozumiał.

Drzwi się zamknęły. Tylko że dla niej ta sesja wcale się nie skończyła.

Robiąc kolację, nadal myślała o tym, co usłyszała. Pod prysznicem zastanawiała się, czy powinna była powiedzieć coś jeszcze.

Wieczorem wracała do fragmentów rozmowy i analizowała, czy dobrze odczytała sytuację.

„Może powiedziałam mu za mało?”
„Może powinnam napisać i sprawdzić, jak się czuje?”
„A jeśli po sesji zostało w nim coś trudnego?”

Położyła się spać zmęczona, ale jej głowa nadal pracowała.

Następnego dnia rano zobaczyła w kalendarzu trzy kolejne spotkania. I choć przecież lubiła swoją pracę, przez chwilę miała nadzieję, że ktoś odwoła sesję.

A wraz z tą myślą, od razu zaczęła się za to oceniać.

Przecież chciała mieć więcej klientów. To była jej misja.

Dlaczego więc teraz na samą myśl o kolejnym spotkaniu czuła ciężar?

Bo klient wyszedł z gabinetu, ale Marta nadal niosła w sobie jego energię.

Niosła jego emocje w napiętym brzuchu. Jego historię w zaciśniętej szczęce. Odpowiedzialność za jego zmianę w zmęczeniu, którego nie potrafiła odespać.

Podczas pracy z procesem “BHP (współczesnej) Szeptuchu”, zobaczyła dwie rzeczy:

Po pierwsze: Jeżeli po zakończeniu spotkania nadal prowadzisz sesję w swojej głowie, analizujesz, martwisz się i próbujesz znaleźć jeszcze lepszą odpowiedź, Twój system nie dostał informacji, że proces został zakończony.

Ciało jest już w domu, ale Twoja uwaga i energia nadal pozostają przy kliencie.

Po drugie: Jeśli regularnie płacisz za każdą sesję własną energią, z czasem Twoje ciało i podświadomość zaczną chronić Cię przed kolejnymi klientami.

Marta zaczęła rozumieć, dlaczego odkładała publikowanie swojej oferty, zwlekała z odpisywaniem na wiadomości i odczuwała ulgę, gdy ktoś odwoływał spotkanie.

Wcześniej nazywała to blokadą przed widocznością, pieniędzmi albo sukcesem.

Tymczasem jedna część jej chciała docierać do większej liczby ludzi, a druga doskonale pamiętała, ile kosztowała ją każda współpraca.

Bo praca z ludźmi nie wymaga tylko empatii, intuicji i otwartego serca.

Wymaga również:

- umiejętności postawienia sobie energetycznych granic,
- świadomości, gdzie kończy się Twoja odpowiedzialność, a zaczyna odpowiedzialność klienta,
- umiejętności domykania procesu, odzyskiwania swojej uwagi i wracania do własnego centrum, bez poczucia winy, że robisz za mało.

Chodzi o to, żeby nie tracić siebie w tym, co poczujesz.

Właśnie tego uczymy w procesie „BHP (współczesnej) Szeptuchy”, świadomej i bezpiecznej pracy z energią.

Takiej, w której możesz wspierać innych bez noszenia ich historii, emocji i odpowiedzialności długo po zakończeniu spotkania.

Jeżeli pracujesz z ludźmi słowem, dotykiem, ruchem, intuicją albo energią i czujesz, że klient czasem wychodzi z sesji, ale nie wychodzi z Ciebie, ten proces może być właśnie dla Ciebie.

wysokie-wibracje.pl/bhp-szeptuchy/

Do zobaczenia w procesie,
Sylwia

#energetycznebhp #wysokiewibracje #pomoc #energia #świadomość

5 days ago | [YT] | 96

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Nasze podejście do atrybutów duchowych czy szamańskich mocno się różni od tego, które sprzedaje instagramowa duchowość.
I zaraz zrozumiesz, dlaczego.

Możesz okadzić gabinet szałwią, otoczyć się białym światłem i nadal wejść w kolejne spotkanie bez prawdziwej ochrony.

Bo żaden rytuał czy rzecz nie zastąpi świadomości.

Bęben szamański nie określi za Ciebie, z kim warto pracować i kogo wpuścisz do swojej przestrzeni, udostępniając mu ją.

Wielki kryształ na Twojej szafce nie powie drugiemu człowiekowi, czego może oczekiwać od procesu.

Czarna bransoletka na nadgarstku nie sprawi, że przestaniesz się przebierać za oświeconego pasterza, nie rozumiejąc, dlaczego to robisz.

Wizualizacja ochronna nie zatrzyma Cię przed odpowiadaniem na wiadomości o północy, przekraczaniem czasu spotkań albo przyjmowaniem odpowiedzialności za decyzje drugiego człowieka.

Energetyczne BHP nie zaczyna się po sesji czy wspólnej praktyce.

Zaczyna się przed nią. Od odpowiedzi na pytania:
- Dlaczego chcę wykonywać tę pracę?
- Co mogę zaoferować, a czego obiecać nie powinnam/ nie powinienem?
- W czym leży, a gdzie kończy się moja odpowiedzialność?
- Po czym rozpoznam, że dana osoba nie jest jeszcze gotowa na wspólną pracę?
- Jakie zasady będą chronić zarówno mnie, jak i osobę, z którą pracuję?

Później BHP staje się obecnością podczas samego procesu:
- umiejętnością rozróżniania intuicji od projekcji,
- obserwowania własnych reakcji i pozostawiania klientowi prawa do jego drogi.
Dopiero na końcu przychodzi domknięcie spotkania, oczyszczenie siebie oraz przestrzeni.

Duchowy atrybut może wspierać świadomość. Przypominać Ci o pewnych założeniach. Ale nie powinien jej zastępować. Bo wtedy to wciąż wiara w coś zewnętrznego.

Najsilniejszą ochroną nie zawsze jest mur światła.
- częściej jest nią jasne „tak” lub spokojne "nie".
- chwilami to będzie uczciwe: „Tego nie wiem”.
- a czasem decyzja, aby nie przekazać klientowi wglądu, który bardziej obciąży go lękiem, niż przywróci mu sprawczość.

Jak zachowywać energetyczne BHP, gdy pracujesz z innymi?

W tym krok po kroku, moduł po module - poprowadzi Cię BHP (współczesnej) Szeptuchy.

To ponad 35 lekcji o wzmacnianiu siebie, duchowym ego, ochronie klienta, ochronie własnej energii, świadomym prowadzeniu procesu i tworzeniu indywidualnego kodeksu pracy z ludźmi.

Sprawdź:
wysokie-wibracje.pl/bhp-szeptuchy/

Z najlepszymi intencjami,
S. i H.

#energetyczneBHP #wysokiewibracje

6 days ago | [YT] | 145

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Myślenie o tym, co zrobisz, gdy coś pójdzie nie tak, nie sprawia, że coś pójdzie nie tak. Wyobraź sobie, że prowadzisz grupową medytację albo praktykę oddechową.

W pewnym momencie jedna z osób otwiera oczy i mówi:

„Nie mogę złapać oddechu. Kręci mi się w głowie. Chcę stąd wyjść”.

Co robisz?
Mówisz, że właśnie uwalnia się z niej trudna energia i zachęcasz, żeby wytrzymała jeszcze chwilę?
Przerywasz ćwiczenie?
Wiesz, czy ta osoba chce, żeby ktoś ją dotknął albo do niej podszedł?
Wiesz, gdzie kończy się Twoja rola i kiedy potrzebna jest inna pomoc?

Albo inna sytuacja.


Jest 00:17. Dostajesz wiadomość od klienta:


„Od naszej sesji cały czas płaczę. Napisz mi teraz, co mam robić, bo sobie nie radzę”.


Nie ustaliliście wcześniej, czy można pisać po spotkaniach i w jakich godzinach odpowiadasz.


Zaczynasz więc działać pod wpływem poczucia winy.


Myślisz:

„Skoro uruchomiło się to po naszej sesji, muszę natychmiast coś zrobić”.


Jeszcze inny klient podczas spotkania pyta:

„Powiedz mi po prostu: mam odejść od partnera czy zostać? Przecież widzisz energię tej relacji”.

Czy nazwiesz swoją opinię intuicyjnym przekazem?

Czy potrafisz pozostać przy tej osobie, nie podejmując za nią decyzji?

Rozważenie takich sytuacji przed rozpoczęciem pracy nie oznacza, że energetycznie je przyciągasz.


Oznacza, że nie chcesz po raz pierwszy zastanawiać się nad swoją odpowiedzialnością wtedy, gdy druga osoba płacze, naciska, panikuje albo oczekuje natychmiastowej odpowiedzi.


Oczywiście, można przed każdym spotkaniem zastanawiać się, co strasznego się wydarzy, i wchodzić w relację z poziomu napięcia.


To nie jest BHP.


To lęk, który próbuje przewidzieć wszystko, aby poczuć kontrolę.


Dojrzałe BHP działa inaczej.

Pytasz raz:
„Co zrobię, jeśli wydarzy się konkretna sytuacja?”

Ustalasz odpowiedź.


A później wracasz do obecności i nie karmisz tego scenariusza kolejnymi myślami.


Najgorszy scenariusz nie musi dostać od Ciebie całej energii.

Powinien dostać jasną procedurę.

Gaśnica nie wywołuje pożaru.


Ustalenie godzin kontaktu nie powoduje kryzysu klienta.


Świadomość, że możesz czegoś nie umieć, nie odbiera Ci kompetencji.


A przygotowanie się na trudną sytuację nie jest brakiem zaufania do Wszechświata.


Jest szacunkiem do człowieka, który powierza Ci część swojego procesu.


To również jest energetyczne BHP.


Jeśli chcesz się go nauczyć - dołącz do nas:
wysokie-wibracje.pl/bhp-szeptuchy/


#energetyczneBHP #wysokiewibracje

6 days ago | [YT] | 126

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Pracujesz w zawodzie pomocowym i często masz uczucie przeciążenia? Zatem to przypomnienie jest dla Ciebie.

Zamiast rytuałów oczyszczania energetycznego - po prostu uznaj, że nie wiesz. Nic tak nie oczyszcza, jak konfrontacja ze swoim cieniem.

Tak rozpoznasz, że działasz z ego wobec swoich klientów czy pacjentów:

- boisz się powiedzieć: „Nie wiem”.
- czujesz, że musisz mieć odpowiedź na każde pytanie.
- pojawia się trudny wgląd, a Ty przekazujesz go natychmiast, nie sprawdzając, czy druga osoba jest gotowa go przyjąć.
- klient nie podejmuje żadnego działania, więc zaczynasz chcieć jego zmiany bardziej niż on sam.
- brak efektów w jego życiu odbierasz jako dowód, że jesteś niewystarczająca.
- zgadzasz się na kolejne przekroczenie, ponieważ „czujesz jego ranę” i nie chcesz dokładać mu cierpienia.

Z zewnątrz może to wyglądać jak ogromne zaangażowanie.
Jak empatia, czy oddanie swojej misji. Albo serce otwarte na drugiego człowieka.

Ale w tle może działać lęk:

„Jeśli mu nie pomogę, to znaczy, że nie jestem wystarczająco dobra”.
„Jeśli postawię granicę, przestanie mi ufać”.
„Jeśli przyznam, że czegoś nie wiem, stracę autorytet”.

Takie wzorce działające głęboko sprawiają, że tracisz uważność na sens Twojego wsparcia i przestajesz towarzyszyć człowiekowi w jego procesie. Zaczynasz próbować ten proces kontrolować.

Podsuwasz kolejne odpowiedzi. Przyspieszasz. Przekonujesz. Bierzesz nadmierną odpowiedzialność i podpowiadasz decyzje, których nie powinno się wypowiadać.

A kiedy ta osoba nadal stoi w miejscu, zostajesz z poczuciem ciężaru i zastanawiasz się, jak skuteczniej ochronić swoją energię.

Tylko że prawdziwa ochrona nie zaczyna się od oczyszczania po sesji. Zaczyna się od dojrzałości w jej trakcie.

Od świadomości, że możesz widzieć czyjś potencjał, ale nie możesz zmusić tej osoby, żeby go wybrała.

Możesz przekazać wgląd, ale nie musisz przekonywać do swojej prawdy. Możesz pokazać drzwi, ale nie możesz przejść przez nie za klienta.

Możesz też powiedzieć:

„Tego nie wiem”.
„Na ten moment tego nie czuję”.
„To wykracza poza moje kompetencje”.
„Nie podejmę się tej współpracy”.
„Tutaj kończy się moja odpowiedzialność”.

I nie oznacza to, że masz mniej mocy. Właśnie wtedy zaczynasz naprawdę w niej stać.

Bo moc osoby pracującej z ludźmi nie polega na nieomylności.
Ani na na ratowaniu każdego. A tym bardziej na udowadnianiu, że posiadasz wyjątkowy dostęp do prawdy.

Twoja moc polega na zdolności pozostawania w swoim centrum również wtedy, gdy ktoś oczekuje, że powiesz mu, jak ma żyć i co zrobić.

Na odróżnianiu intuicji od własnego lęku.
Otwartego serca od braku granic.
Prowadzenia od kontrolowania.

Dlatego „BHP (współczesnej) Szeptuchy” nie jest wyłącznie procesem o tym, jak nie przejmować energii innych i jak oczyszczać się po pracy.

wysokie-wibracje.pl/bhp-szeptuchy/

To proces o dojrzałości osoby, która pracuje z cudzą wrażliwością, emocjami i energią.

O tym, jak pozostać w swojej mocy, prawdzie i centrum, bez ratowania drugiego człowieka, kontrolowania jego procesu, tracenia siebie ani zamykania serca.

Jeśli pracujesz z ludźmi słowem, dotykiem, ruchem, intuicją lub energią - ten proces może być tym, w którym nauczysz się pomagać z otwartym sercem, ale bez oddawania siebie.

wysokie-wibracje.pl/bhp-szeptuchy/

Z miłością,
Sylwia

#energetyczneBHP #wysokiewibracje #dojrzaładuchowość #pomoc

1 week ago | [YT] | 127

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Nie każda pomoc jest miłością.
Czasem pomaganie jest próbą regulowania własnego lęku cudzym życiem.

Wyobraź sobie, że klient opowiada Ci o sytuacji, z której nie potrafi wyjść.

Przedłużasz spotkanie. Wieczorem wysyłasz mu jeszcze jedną wiadomość. Następnego dnia zastanawiasz się, czy zrozumiał Twój przekaz i co jeszcze można zrobić.

Albo koleżanka po raz kolejny wraca do relacji, która ją rani. Słuchasz, tłumaczysz i próbujesz pokazać jej to, czego ona nie chce jeszcze zobaczyć.
Na powierzchni wygląda to jak troska.

Ale pod troską może znajdować się Twój cień, który cicho mówi Ci:

„Nie potrafię spokojnie patrzeć na czyjś ból, bo ktoś kiedyś nie wyregulował mojego”.

„Potrzebuję, żeby moja pomoc przyniosła rezultat, bo bezużytecznych ludzi odstawia się w kąt”.

„Jeśli się nie zmienisz, poczuję, że zrobił*m za mało”.

Ratownik nie tylko pomaga.

Ratownik często próbuje przejąć ster, ponieważ nie potrafi znieść tego, że drugi człowiek może poprowadzić swoje życie inaczej, niż on uważa za właściwe.

Świadomy przewodnik nie mówi:

„Oddaj mi swój ciężar, poniosę go za Ciebie”.

Mówi:

„Pomogę Ci zobaczyć drogę, ale jednocześnie nie odbiorę Ci prawa do przejścia jej po swojemu”.

Dojrzała duchowość wymaga od nas czegoś więcej niż dobrych intencji.

Wymaga uczciwości wobec miejsca, z którego pomagamy.

Bo można kochać i jednocześnie kontrolować.

Można wspierać i jednocześnie uzależniać.
Można mówić o sprawczości, a jednocześnie odbierać ją drugiemu człowiekowi.

Właśnie tych subtelnych granic uczymy w BHP (współczesnej) Szeptuchy.

To dla Ciebie, jeśli pracujesz z innymi, pomagając im swoimi radami i działaniami:
wysokie-wibracje.pl/bhp-szeptuchy/

Sprawdź, aby pomagać energetycznie bezpieczniej.

Z miłością,
H.

#energetyczneBHP #wysokiewibracje #dojrzaładuchowość

1 week ago | [YT] | 287

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Dojrzała duchowość dla nas to połączenie metafizycznego rozumienia i czucia rzeczywistości z codzienną praktyką przejawiania tego w życiu - z poziomu miłości, uważności i wewnętrznej spójności.

Nie zależy ona wyłącznie od duchowych prawd, które znamy, lecz od poziomu świadomości, z którego nimi żyjemy. Każda prawda może uwalniać albo zostać przejęta przez ego i wykorzystana do kontroli, wyższości czy uciekania od siebie.

Boska moc może zamienić się w przekonanie o własnej wszechmocy.

Manifestacja w próbę podporządkowania życia oczekiwaniom ego.

Odpowiedzialność w obwinianie człowieka za każdą krzywdę.

Wysoka wibracja w wypieranie emocji.

Intuicja w nieomylność.

Jedność w rezygnację z granic.

A osobiste doświadczenie w dogmat narzucany innym jako jedyna prawda.

Dojrzała duchowość przywraca tym osobistym prawdom ich właściwe znaczenie i miejsce.

Człowiek uczestniczy w tworzeniu rzeczywistości, ale jego ego nie jest jedyną siłą działającą w istnieniu. Manifestacja nie jest więc techniką spełniania życzeń. Jest nieustannym procesem, w którym stan świadomości wyraża się poprzez uwagę, decyzje, działanie i sposób, w jaki spotykamy życie.

Dlatego wybieramy stan przed działaniem. Nie po to, aby odrzucić emocje, lecz aby lęk, wstyd i przeszłe uwarunkowania nie decydowały za nas, kim jesteśmy.

Ego nie jest wrogiem. Jest narzędziem, poprzez które świadomość wyraża się w świecie. Problem zaczyna się, gdy uznaje siebie za źródło mocy, zamiast pozwolić, aby moc została poprowadzona przez miłość.

Bo miłość nadaje mocy właściwy kierunek.

Bez niej sprawczość może stać się kontrolą, prawda przemocą, a przewodnictwo budowaniem zależności. Miłość nie oznacza zgody na wszystko. Istnieje razem z prawdą, rozeznaniem, granicami i odpowiedzialnością.

Dojrzałość wymaga też pokory wobec tajemnicy. Własny wgląd może być dla nas prawdziwy, ale nie staje się prawem dla każdego. Odróżniajmy więc doświadczenie od dowodu, intuicję od projekcji, filozofię od nauki i własną prawdę od prawa do decydowania za innych.

Taka duchowość obejmuje człowieczeństwo, ale nie zatrzymuje nas w granicach tego, kim uczyniła nas przeszłość.

Daj znać, czy chcesz byśmy rozwijały u nas ten temat?
☯️

1 week ago | [YT] | 202

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

W ostatnim czasie dużo o tym rozmawiamy z Sylwią - czym dla nas jest duchowość i jak ta definicja zmieniła się na przestrzeni lat.

Patrzymy sobie dziś na to, co dzieje się z tematem duchowości w świecie online i mainstreamu.
Mamy sporo swoich obserwacji i doświadczeń.

I wiemy, że tu, w przestrzeni WYSOKIE WIBRACJE, chcemy mówić przede wszystkim o zdrowej i dojrzałej duchowości.

Czujemy, czym ona jest dla nas. Ale chcemy też wiedzieć, czym jest dla Ciebie.

Więc zapraszamy Cię do tej dyskusji. Podziel się tym, co Ty obserwujesz w temacie. Zwłaszcza, jeśli ten świat nie jest Ci obcy. I napisz, jak Ty definiujesz dojrzałą duchowość?

Z miłością,
H.

#wysokiewibracje

1 week ago | [YT] | 58