Honorata & Sylwia - spiritual development

Our mission is to expand other people's awareness of their inner power. We encourage people to use their potential, to raise their own vibration, and in turn, the vibration of the Earth

Check our courses at
wysokie-wibracje.pl

Regards,
Honorata, Sylwia


Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Gdy budzimy się do takich słów po długiej nocy tworzenia... 🥰
wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

6 days ago | [YT] | 112

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Gdy napisała do nas Joanna z ‪@trzysześćzero‬, jej podcast dopiero startował. Nie znałyśmy się wcześniej, ale zawsze gdy dostajemy różne zaproszenia, robimy sobie coś w rodzaju energetycznego spotkania przed tym w realu. By poczuć, czy to dla nas i czy to będzie dobrze służyło innym.

I przy tym poczułyśmy ciepło i dobro. 🥰

I dokładnie tak nam było, gdy w końcu po wielu miesiącach udało nam się zgrać terminy jej studia i naszego przyjazdu do Warszawy.

Asia to piękna dusza z niesamowitą historią życiową. A nasze spotkanie mogłoby trwać i trwać... 😌

Zapraszamy do posłuchania rozmowy na jej kanale. W tej mówimy o wchodzeniu w poczucie pełni, relacjach i miłości do siebie.

Czemu ciągle trafiasz na tych samych ludzi? DESTRUKCYJNY SCHEMAT - Wysokie Wibracje. Dlaczego JA?
https://youtu.be/eQhQWBvaARg

1 week ago | [YT] | 109

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Gdy myślę o postaci, która pięknie odzwierciedla spójność swojego "Jestem" (umysłu, ciała i ducha), to widzę Phoebe Buffay z Friends'ów.

Wiem, że to może brzmieć zabawnie, ale zostań ze mną na chwilę, bo to jest naprawdę głębokie...

Phoebe to postać, którą większość ludzi odbiera jako „tę dziwną".

Tę, która mówi rzeczy nie z tego świata. Która biega jakby miała poprzestawiane klapki. Gra na gitarze (nie umiejąc grać) piosenkę o śmierdzącym kocie. Często wspomina swoją kryminalną przeszłość. I rozmawia z duchami zmarłych.

Ale jeśli popatrzysz na nią uważniej, zobaczysz coś zupełnie innego.

Zobaczysz osobę, która jest JEDNYM - w umyśle, ciele i duchu.

Phoebe nigdy nie próbuje być akceptowana. ​
Nie próbuje być mądra, ani duchowa.
JEST SOBĄ - i to tak bardzo, że ludzie wokół niej nie wiedzą, jak to zakwalifikować. Więc mówią: „dziwna".

Ale dzięki temu, że JEST SOBĄ, zawsze dostaje to, czego pragnie.
Spotkanie z tatą, którego nigdy nie miała. Poznanie biologicznej mamy (niby przez przypadek). Swój pierwszy rower od Rossa. Remont i wielką sypialnię po pożarze w jej mieszkaniu. I nie jedną... A dwie miłości jej życia.

A teraz pomyśl...

Ile razy Ty to sobie robisz...?

Nosisz w sobie jakąś prawdę, jakieś pragnienie, jakiś impuls...

I zamiast je wyrazić, wchodzisz w wewnętrzny dialog:
„Ale co pomyślą? Ale czy to nie za dużo? Czy mi wolno?"

Phoebe tego dialogu nie ma.

I to nie dlatego, że jest „prosta" czy „nieświadoma".

Wręcz przeciwnie.

To dlatego, że nie ma w niej PĘKNIĘCIA między pragnieniem, a ekspresją. Między tym, kim jest, a tym, jak to wyraża.

Jej myśli, emocje i działania są spójne.

Kiedy mówi do Rossa „She's your lobster" - Ona jest twoim homarem - to nie jest dla niego rada. Ona deklaruje fakt. Odzwierciedla mu stan, do którego on sam boi się przyznać. Mówi mu: to już jest. Przestań się pytać „czy". Po prostu to rozpoznaj.

Kiedy mówi „I wish I could, but I don't want to" - Chciałabym chcieć, ale nie chcę - robi coś, do czego większość z nas nie ma odwagi.

Mówi prawdę bez bez owijania w bawełnę.
Bez dostosowywania się do czyichś oczekiwań.

I to jest właśnie UCIELEŚNIENIE.

Nie chodzi o to, żeby „stać się lepszą wersją siebie".
To nadal zakłada, że ta obecna wersja jest niewystarczająca.

Chodzi o coś prostszego i jednocześnie nieoczywistego:

Zrównać to, kim jestem wewnątrz, z tym, jak żyję na zewnątrz.

Zamknąć tę lukę między pragnieniem, a pozwoleniem sobie na nie. Między tym, co czuję, a tym, co wyrażam.
Między wersją siebie, którą lubię, szanuję, kocham - a tą, którą faktycznie pokazuję światu.

Phoebe biega po parku jak dziecko - nie dlatego, że ma gdzieś, co myślą inni. Ale dlatego, że bardziej obchodzi ją to, co czuje ONA.

Więc moje pytanie do Ciebie na dziś brzmi:

Gdzie w Twoim życiu jest jeszcze luka?

Gdzie pragnienie już jest, ale pozwolenie na nie jeszcze nie?

Gdzie wiesz, kim jesteś, ale jeszcze nie pozwalasz sobie tym BYĆ?

Bo ucieleśnienie to nie cel. To nie „kiedyś, jak się uda". To decyzja, która dzieje się w ciele, w geście, w oddechu. Teraz.

Tak jak Phoebe, która nigdy nie próbowała być sobą.
Ona po prostu BYŁA.

Jeszcze do północy 12 medytacji wspierających w domykaniu tej luki czekają na Ciebie w PR0M0CJI tutaj:

wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/


Z miłością,
Honorata

#jestem #tożsamość #wysokiewibracje

1 week ago | [YT] | 121

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Ostatnio mamy intensywny czas. W kwietniu lecimy do Japonii. Więc chcemy ogarnąć więcej na zapas, żeby cieszyć się byciem tam i doświadczać.

Ten intensywny czas pod względem tworzenia, ogarniania technikaliów, bycia w naszych przestrzeniach dla Was, wymaga od nas samych zaopiekowania się sobą.

Bo wiesz. My też doświadczamy wiosennego przesilenia. Też mamy swoje gorsze i lepsze dni, jako kobiety i też nam się czasem nie chce.

A jednak plan na kartce jest i wiemy, że to my tworzymy swoją rzeczywistość.

No więc dziś po przygotowaniu części materiałów, które zaraz się pojawią dla Ciebie, każda z nas poszła na masaż. Chwila dla siebie, zadbanie o ciało i mental.
Wydawać by się mogło relaks.

Ale…
Zanim pozwoliłam sobie na niego, zauważyłam coś ciekawego.

Otóż niepostrzeżenie załączył mi się program bycia “wzorową córką, z którą nie ma problemów, która umie, robi szybko i sprawnie. I nie będzie powodem, przez który, rodzice się gdzieś spóźnią.”

No wślizgnął się ten dziad sprytnie.

Pani wyszła na chwilę, żebym przygotowała się do masażu.
A ja, rozbierałam się tak szybko, że prawie się przewróciłam.

Wiesz, żeby jak zapuka pani, czy już może, to nie pomyślała, że ja taka ślamazara.
Żeby jej nie zaburzyć tempa pracy itd.

Wydawałoby się masaż, nic wydarzyć się nie może.

A jednak z uważnością na swoje automatyzmy, można się dużo o sobie nauczyć.

Oczywiście usiadłam, na spokojnie rozbierając się do końca i potem niespiesznie układając się na stole.

Uśmiechnęłam się do siebie, w myślach przytuliłam tę Sylwię, która jako uczennica podstawówki zawsze się spieszyła żeby nie sprawiać problemów i pozwoliłam sobie ze spokojem doświadczać tej obfitości, bo masaż dostałam jako prezent na urodziny.

Tak lekcje o sobie, o tym jak przyjmujemy ucieleśnianie np. dobrych doświadczeń i co może nas jeszcze w tym blokować, są we wszystkim, jeśli tylko od nich nie uciekamy.

Masz jakąś nieoczywistą obserwację, która przyszła do Ciebie w ramach obserwowania siebie i swojej gotowości na większą obfitość?
Daj znać.

Z miłością,
Sylwia

P.S. Jeszcze tylko do jutra (20.03) pakiet medytacji “UCIELEŚNIJ”, dostępny jest w PR0M0CJI z okazji premiery. Sprawdź:
wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

#medytacja #wysokiewibracje #prawozałożenia

1 week ago (edited) | [YT] | 211

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Ostatnio trochę więcej byłyśmy na profilu firmowym Facebooka i ten postanowił wyświetlać nam różne wpisy osób mówiących o duchowości. Poczytałyśmy parę z nich i mamy taki wniosek…

Cudownie, że teraz wszyscy mówią o integrowaniu ciała, umysłu i ducha.

O tym, że NIE SAMO pozytywne myślenie zmienia życie.
Że trzeba też regulować to z układem nerwowym, ciałem.
Że podświadomość ma wiele sposobów na stawianie nam barier.
Że można łatwo pomylić intuicję z traumą.

Że nie tylko afirmacje. Że nie tylko pieniądze. Że nie tylko przyciąganie idealnego partnera…
Że nie tylko rozumienie siebie i swoich schematów.

Naprawdę wspaniale, że w końcu mówi się o tym oficjalnie, ale tak sobie myślimy…

Kurr*a, dlaczego tak późno…???

Mamy taką przestrzeń, stworzoną w 2019 roku, gdy tylko powstał podcast WYSOKIE WIBRACJE. Nazywa się “ŹRÓDŁO”.

No i tam wiecie, idziemy grubo. Kto jest tam z nami, ten wie dobrze.

Emocje, relacje ze sobą, z innymi, ciało, zdrowie, finanse.
Wszystko, co pozwala na głęboką zmianę.
Bez ciągłego odgrzebywania przeszłości. W stronę zdrowego, mądrego działania z poziomu nowej tożsamości.

Ale… OMG jak ciężko było niektórym wytłumaczyć, dlaczego to konieczne by zajmować się sobą na wielu poziomach (wielowymiarowo), aby zmiana była trwała i byśmy w ogóle umieli ją utrzymać!

Ile się trzeba było nagimnastykować, by edukować, dlaczego to potrzebne i że nie można na skróty i tylko z jednego poziomu.

No więc czujemy dziś po tych obserwacjach radość przeplataną z goryczą.
Że dopiero teraz, gdy duchowość weszła do mainstreamu.
A jednocześnie, że lepiej późno niż jeszcze później.

To co, gdy już teraz wszyscy o tym mówią, to może wrócisz do podstaw i zajmiesz się integracją swoich “JA” na wielu poziomach?
Co było spychane na samiusieńki koniec? Relacja z ciałem, czy relacje? ;)

Pamiętaj, jesteś istotą wielowymiarową. I Twoje zdrowienie i zmiana też warto by były wielowymiarowe. Wtedy są trwałe i naprawdę je czujesz i możesz się nimi cieszyć.

Służymy pomocą.
Po prostu tu bądź i korzystaj.

Z miłością,
Sylwia, Honorata

#wysokiewibracje #teprawdziweaniezehajemocjonalny

1 week ago | [YT] | 281

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Sporo w ostatnim czasie wśród znajomych, przyjaciół czy osób z naszych procesów, mamy rozmów o integralności. O byciu prawdziwym i spójnym w sobie.

Prowadzimy te rozmowy w kontekście układu nerwowego i reakcji na to, co przychodzi w doświadczeniach.

Do jednej znajomej przyszło dużo dobrego. Nagle jej wieloletnie problemy finansowe mogły być rozwiązane za sprawą jednej umowy.

Ale jej system nerwowy nie był gotowy tego unieść. Bo dotąd tak długo żyła w trybie przetrwania. Że zaczęła sama sabotować swój spokój. I to przyniosło kolejne wyzwania.

Opowiadała nam o tym, jak wdzięczna jest za te trudne lekcje, które wróciły.
Bo one nauczyły ją stawać do życia z pozycji mocy, a nie siły i walki.
Dały jej możliwość zbudowania prawdziwego zaufania do siebie.

Inna znajoma opowiadała nam o kimś, kogo zna. Kto miał ogromne zasięgi online. Ale zaczęło wywalać korki tej osobie, gdy zasięgi zaczęły spadać.

I tak sobie z tym jesteśmy i słuchamy tych historii...
I uśmiechamy się do nich i do samych siebie.

Z ogromną wdzięcznością za to, jakie obietnice złożyłyśmy sobie kilka ładnych lat temu.

By wychodzić do świata z naszymi przekazami, procesami i lekcjami - po tym, gdy same poczujemy, że coś mamy zintegrowane.
Przynajmniej na jakimś zdrowym poziomie.

Bo nie uważamy się za święte i guru. Ale swoją robotę ze sobą robimy, nadal będąc przy tym w drodze.

Jednocześnie też uśmiechamy się do siebie i tych historii, bo mamy w sobie wielką wdzięczność, że WYSOKIE WIBRACJE - czyli przestrzeń, którą tu tworzymy, rosła i nadal rośnie razem z nami.

Z naszą pojemnością, gotowością, otwartością.

I chyba piszemy ten post głównie po to, by Ci przypomnieć, że...
Czasem nawet, gdy wydaje Ci się, że coś nie przychodzi, to nie dlatego, że się na Tobie uwzięło.

Ale dlatego, że tak jest na teraz lepiej.
A czasem jakaś lekcja wraca i trudności przychodzą, by cofnąć Cię do podstaw. I to też jest dobre.
Bo życie Ci służy i Cię wspiera. Choć czasem nie rozumiesz, jakie ma na to sposoby.

Z miłością,
Sylwia, Honia

P.S. Od jak dawna z nami jesteś? Jaką drogę przechodzisz tu z nami? Może zechcesz się podzielić...

2 weeks ago | [YT] | 253

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

[NOWOŚĆ] 🥳 Medytacje "UCIELEŚNIJ" to proces, który pomaga integrować umysł, ciało i ducha w jedno spójne JESTEM JEDNYM ZE SWOIM PRAGNIENIEM.
wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

To nie są medytacje dla zupełnie początkujących w rozwoju duchowym. A raczej dla tych, którzy manifestują idealnego partnera, pieniądze, czy dobre życie wg najlepszych "przepisów", a i tak trwale niewiele z tego zostaje.

Rekomendujemy je zwłaszcza osobom, które mają podstawy w tematyce przyciągania, prawa założenia - ale nadal czują, że coś nie klika. Że jeszcze zbyt często szukają tego ucieleśnienia na zewnątrz i odliczają, kiedy to się w końcu spełni.

Medytacje z naszego autorskiego albumu "Ucieleśnij" zamykają lukę pomiędzy "CHCĘ" i "POTRZEBUJĘ" a "JESTEM TYM".

Sprawdź cały spis treści medytacji, wczytaj się w to, czego możesz się tutaj spodziewać. Zobacz też pierwsze opinie uczestników.

wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

Z najlepszymi intencjami,
Sylwia, Honorata

#wysokiewibracje #prawozałożenia #medytacja

2 weeks ago | [YT] | 160

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Od lat to obserwujemy: kiedy kobiety się łączą i robią coś razem, budzi się coś niezwykłego.
🌿 coś w nich się otwiera.
🌿 odzyskują kawałki siebie.
🌿 robią rzeczy niemożliwe i to robią je w przyspieszeniu


I to jest piękne, bo jest PRAWDZIWE.
Bez rywalizacji, porównywania się, walki o uwagę.
Tylko we wsparciu. Uznaniu. Szacunku.


Bo kiedy patrzysz na kobietę, która wchodzi w swoją moc – widzisz w niej siebie.
Jeśli ona może, to Ty też.

Jeśli ona lśni, to wzmacnia też Twoje światło.
I właśnie to jest odbiciem zdrowej relacji z sobą.


💡Jeśli nie boisz się jej sukcesu – to znaczy, że sama na niego jesteś gotowa.
💡Jeśli inspiruje Cię jej odwaga – to znak, że Twoja również już w Tobie jest.
💡Jeśli podziwiasz jej wolność – to znaczy, że Twoja dusza też chce latać.
💡Jeśli wzrusza Cię jej autentyczność – to znak, że Twoja prawda czeka, by zostać wypowiedziana.
💡Jeśli zachwyca Cię jej lekkość – to znaczy, że i Ty możesz przestać dźwigać więcej, niż musisz.
💡Jeśli podziwiasz jej spokój – to znak, że w Tobie też jest przestrzeń na harmonię.
To nie jest przypadek, że coś w Tobie drga, gdy patrzysz na kobietę w pełni swojej mocy.


To Twoja własna kobieca energia woła cię do życia.
Do miękkości bez słabości.
Do siły bez walki.
Do przepływu bez kontroli.
Ona nie popycha, nie zmusza, nie naciska. Ona zaprasza.
Przyciąga, otula, prowadzi. Jest w tym, jak oddychasz, jak się poruszasz, jak tworzysz.


Jest w intuicji, która wie zanim umysł zrozumie.
Jest w słowie, które nie szuka akceptacji, tylko płynie prosto z serca.
Jest w ciszy, w której słyszysz wreszcie siebie.


To energia, która łączy, zamiast dzielić.
Która wspiera, zamiast rywalizować.
Która przyjmuje, zamiast zdobywać.


W tej energii czuje się dobrze także ten o zdrowej, zrównoważonej energii męskiej.
Niech to wszystko każdego dnia płonie w Tobie i wspiera innych w pełen miłości sposób.


Z miłością,
Honorata, Sylwia


#dzieńkobiet #energiakobieca #wysokiewibracje #powrót #źródło #energia #miłość #świadomość #rozwój

3 weeks ago | [YT] | 494

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Którego głosu słuchać: duszy czy umysłu? Tego dowiesz się z naszego podcastu: https://youtu.be/6pMLsCmz78U

1 month ago | [YT] | 135

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Od jakiegoś czasu czuję bardzo wyraźnie, że coś we mnie chciało zatrzymania. Potrzebowałam pauzy, w której mogę poczuć, co we mnie woła o dłuższą uwagę.

Co ustawia się do mnie energetycznie i zadaje pytania.

Widzę w sobie złość i frustrację, gdy obserwuję, jak technologia i AI zaczyna przejmować coraz więcej obszarów ludzkiego życia. Nie sama technologia jest tu problemem. Same z niej korzystamy by przyspieszyć pewne procesy.

Ale to, jak wiele osób przestaje samodzielnie myśleć. Jak coraz trudniej jest ludziom łączyć fakty, wyciągać samodzielnie wnioski, czuć ponad gotowe odpowiedzi. Jakby myślenie przestawało być żywym doświadczeniem i procesem, a stawało się funkcją do zlecenia.

To mnie irytuje. Bo sama widzę wyraźnie, jak AI ogłupia, gdy nie włącza się krytycznego myślenia. Jak prowadzi do odłączania, pod przykrywką pięknych słów, które karmią ego.

Coraz częściej w naszej przestrzeni pojawiają się też osoby, które dopiero co straciły pracę przez to, że ich firma wdrożyła AI. I to też daje mi do myślenia. O tymi jak świat się zmieni. Nie za dekadę. Znacznie szybciej.

I jak niewiele wsparcia systemowego czy pod kątem edukacji emocjonalnej mają w tym osoby w trudniejszej sytuacji materialnej. To są często osoby, które nie wiedzą nawet, że są w żałobie. Bo przecież dla wielu osób praca była strukturą życia, źródłem znaczenia, odpowiedzią na pytanie „kim jestem”.
Jej utrata to nie jest tylko zmiana zawodowa. To często egzystencjalne pęknięcie.

I coraz wyraźniej widzę, że nasze systemy nie są gotowe na falę ludzi, którzy będą musieli na nowo nadać sens swojemu istnieniu - jeśli wcześniej sami nie stworzą sobie na to warunków.
Równolegle pojawił się we mnie niepokój związany z tematem relacji. Zauważałam, jak łatwo, zwłaszcza młodym ludziom, przychodzi dziś mówienie: „nie potrzebuję nikogo”, „lepiej mi samemu”.

Na powierzchni brzmi to jak niezależność i siła. Głębiej czuję w tym jednak często ucieczkę. Od emocji, od napięcia, od konfrontacji z drugim człowiekiem. Jakby bycie w relacji stawało się zbyt ryzykowna w świecie, który i tak jest już wystarczająco mocno przeciąża bodźcami.

A przecież nie da się nie być w relacji. Nawet jeśli fizycznie jesteśmy sami, cały czas pozostajemy w relacji z czymś: z technologią, z narracjami, z lękiem, z poczuciem braku sensu albo z próbą jego zastąpienia czymś prostszym i bardziej kontrolowanym. Samowystarczalność bardzo często okazuje się tylko inną formą unikania i wyparcia.

W tym zatrzymaniu zaczęłam rozumieć, że to, co czuję, nie jest ani tylko „moje”, ani wyłącznie “zbiorowe”.

To jest raczej punkt styku. Miejsce, w którym moja wrażliwość staje do konfrontacji z kierunkiem kolejnego 10 lecia.
No więc stoję. I niczego nie wymuszam. Pytam i obserwuję.
Nie idę w naprawianie świata, tylko najpierw w spokój wewnętrzny.

W zobaczenie w tym swojego lustra, bo przecież gdy mówi się innym o lustrach, kluczowe jest uznać swoje własne.

Pytam więc siebie:
- czy umiem znaleźć spokój w tym, że też stracę coś, z czym dziś jest mi wygodnie?
- kim jestem, gdy zdejmuję z siebie wszelkie role, struktury i zewnętrzne potwierdzenia?
- jakiego rodzaju opieki sama dla siebie potrzebuję, by nie zamrozić się w świecie tak intensywnych zmian?

Już samo zadawanie sobie tych pytań i wsłuchiwanie się w odpowiedzi, przywraca mi spokój, przypomina o kierunku i wewnętrznym prowadzeniu.

Bo pod całą tą złością, niepewnością czy irytacją - jest spokój. Jest ten wewnętrzny głos, który zawsze mnie prowadzi.
I to on zadaje mi pytanie:

Jak chcę być obecna w świecie, który się narodził?

Nie traktuję tego pytania jako zadania do odhaczenia.
Raczej jako początek wewnętrznego dialogu między duszą a umysłem.
Dialogu nowej ery.

W którym wybieram, aby najpierw pojawiał się mój wewnętrzny głos. Zanim dopuszczę do siebie wszelkie inne głosy.
To zatrzymanie nie tylko pomogło mi uwolnić część emocji, które wołały o uwagę. Ale też przypomnieć sobie, że nie chodzi o tempo, narzędzia ani kolejne narracje.

Chodzi o osadzenie.
O świadomy wybór postawy.
O zaufanie, nawet gdy nie ma się jeszcze wszystkich odpowiedzi.

I mam nadzieję, że tymi słowami przypomniałam Ci o tym, jakie to ważne.

Wysłuchać emocji. Zatrzymać się dla nich. Zobaczyć, co woła. Zadawać pytania. Obserwować. Uwalniać. I wybrać. By na nowo zaufać.

Z miłością,
H.
P.S. Daj znać, jakie masz obserwacje ostatnio o świecie, o nowym cyklu? Co widzisz w tych emocjach i obserwacjach na swój temat? Jakim one są dla Ciebie lustrem?


#wysokiewibracje #przemyślenia #uważność #obserwacja

1 month ago | [YT] | 254