Honorata & Sylwia - spiritual development

Our mission is to expand other people's awareness of their inner power. We encourage people to use their potential, to raise their own vibration, and in turn, the vibration of the Earth

Check our courses at
wysokie-wibracje.pl

Regards,
Honorata, Sylwia


Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Czy Duchowość Leczy Depresję Lepiej Niż Psychoterapia? Poznaj Te Badania | WYSOKIE WIBRACJE #279
https://youtu.be/R4gfbvBHFl4

13 hours ago | [YT] | 111

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Już jutro 19.04 od 9.00 premiera bardzo ważnego odcinka podcastu WYSOKIE WIBRACJE.

Będę w nim mówiła o tym, dlaczego ani terapia ani duchowość nie uratują Twojego życia.

Powiem też o smutnej - jak dla mnie - tendencji zwalczania duchowości przez psychologów.

I przytoczę niesamowite badania, wskazujące na dużą skuteczność leczenia depresji.

https://youtu.be/R4gfbvBHFl4?is=I-1-z...

Zapraszam do oglądania i dyskusji.

Z najlepszymi intencjami
Honorata

#wysokiewibracje
#rozwójduchowy

1 day ago | [YT] | 237

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

W niedzielę 12.04 od 9.00 zapraszam na premierę 278 odcinka podcastu WYSOKIE WIBRACJE. 🎉

A w nim o tym czym właściwie jest ten Twój Boski potencjał i jak go w sobie aktywować.

https://youtu.be/bSa7EPJI2QU?is=p_1JM...

Będziesz z nami po tej 2 tygodniowej przerwie?

Z miłością
Sylwia

#wysokiewibracje

1 week ago | [YT] | 392

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Ustawienia systemowe... Często dostajemy o nie zapytania.

"Dziewczyny, a co myślicie? A do kogo warto? Podobno lepiej ich nie robić?"

Cóż... Metodę ustawień systemowych znamy od dawna. I same jej używałyśmy na początku naszej drogi rozwoju duchowego.

Poznanie samej metody pozwoliło nam otworzyć się na naszą własną. Taką, którą bardziej czujemy. Która nie miesza w ludzkiej psychice.

Niebezpieczeństwem nie są same ustawienia systemowe, ale najczęściej "terapeuta", który je prowadzi.

Bo och... Ile razy już przerabiałyśmy na naszych sesjach z klientami tematy niedomkniętych procesów ustawieniowych.

I historii o tym, że ktoś miał jasną informację od prowadzących ustawienia "Tak było naprawdę."
Albo co gorsza "I to się teraz ciągnie też za Tobą".

Nie...

Jeśli coś zobaczysz w ustawieniu, to nie jest o tym, że tak było naprawdę. Chyba, że masz o tych faktach niezaprzeczalne dowody, ale wtedy po co to ustawiać?

Jeśli widzisz w ustawieniu jakiś obraz, to jest on najczęściej informacją o energetyce do zintegrowania w Tobie.

Przykład.

Idziesz na ustawienie z pytaniem - dlaczego mój syn jest taki niespokojny, nie może spać, budzi się przerażony.

Powiedzmy, że widzisz w ustawieniu, jak dziadek odcina głowę człowiekowi na froncie. Walczy o życie swoje i rodziny. A potem do końca życia ma ten jeden sen. I nienawidzi siebie za to...

Słyszysz coś takiego na ustawieniu. I co się w Tobie budzi?

To jest moment największego niezrozumienia i największych traum, które się tutaj odpalają i nigdy nie zostają zamknięte.
Bo prowadzący są niekompetentni. Albo, co gorsza... Sami wierzą, że naprawdę tak było.

Czy tak było? NIE! Nikt tego nie wie.
Żaden oświecony prowadzący.

Ukazany obraz nie jest faktem. Jest informacją o emocjach i energetyce do zintegrowania w zakresie pytania, z którym się przyszło na ustawienie.

Jak my byśmy odczytały taką informację z pola?

Cóż. Z pewnością wielowymiarowo, ale w kierunku noszenia przez osobę pytającą (w przykładzie - rodzic który przychodzi z pytaniem o syna) ogromnego poczucia winy.

Za co? Tu zaczyna się tak naprawdę praca głęboka z pytaniami.
O działanie z pozycji energii męskiej.
O robienie czegoś przeciwko sobie czy komuś.
O niewybaczoną sobie lub komuś przeszłość.

I w zależności od przebiegu takiego wywiadu, wyciągamy wspólnie wnioski. Ale... Czy to już koniec? Wiem i sprawa załatwiona?

No nie. Zamknięty proces jest wtedy, gdy osoba, która przychodzi do Ciebie wie jasno, co ma z tą informacją dalej zrobić. Jak z nią pracować. Jakie mikrokroki podjąć, by emocjonalnie sobie z tym radzić i by to wszystko było użyteczne i ostatecznie pomocne synowi w jego spokojnym śnie.

I jak się możesz domyślać, to nie jest historia wymyślona, tylko realna jednej z naszych klientek. Z wysoko poważanym zawodem społecznym. Bo takie osoby bardzo często z pracy z nami korzystają.

Choć co ciekawe, rzadko o tym mówią w gronie swoich znajomych...

Strach przed wykluczeniem też ma swoją rolę w rozwoju duchowym ale to temat na inny wpis.

Wracając do tematu ustawień systemowych.

Metoda sama w sobie jest dobra, o ile naprawdę rozumie się i czuje jej działanie.

Ustawienia wymagają rozumienia ludzkiej psychiki, energetyki i tego, jak pole informacyjne komunikuje się z nami poprzez symbole, a nie literalne sceny.

Ustawienia to narzędzie. Jak nóż. Możesz nim kroić chleb, a możesz zranić. I niestety wielu prowadzących kroi po żywym, nie zdając sobie z tego sprawy.

Widzimy, że w mediach temat ustawień systemowych zaczyna żyć własnym życiem. Reportaże, materiały, sensacje. Bo to się klika. Bo łatwo pokazać szarlatana i powiedzieć „patrzcie, jaki absurd."

I tak, szarlatanów w tym świecie nie brakuje. Ludzi, którzy po weekendowym kursie sadzają przed sobą grupę i zaczynają „widzieć" traumy rodowe. To jest realne zagrożenie i dobrze, że się o tym mówi.

Ale jest też druga strona medalu. Bo w tym medialnym szumie nie mówi się o tym, że są terapeuci czy prowadzący, którzy naprawdę wiedzą co robią. I dzięki takiemu prowadzeniu oraz otwartości i jednoczesnej "trzeźwości umysłu" samych zainteresowanych - zmiany są naprawdę spektakularne.

Pamiętaj, zawsze są ludzie, którzy mają interes w wahadle nienawiści i napędzania "dobrych" na "złych"... Coś do przemyślenia, jeśli takie materiały Cię triggerują i komentujesz je, aż klawiatura Ci się zacina.

Czy ustawienia jako metoda są złe? I tak. I nie.
Czy warto je robić? To zależy z kim. Jeśli chcesz mieć w ręku narzędzie - możesz rozważyć poznać ją samemu dla siebie, a nie chodzić do przypadkowo poleconych osób.
Czy mogą namieszać? O tak. I to porządnie.
Czy warto walczyć z całym środowiskiem "ustawieniowców"?

Och... A co Ci daje ta walka? Dlaczego jej naprawdę potrzebujesz? Kim jesteś gdy nie walczysz, czy wiesz?

Z miłością,
Honorata, Sylwia

P.S. Ale oczywiście chcemy wiedzieć, jak Ty czujesz, widzisz i jakie masz doświadczenia z tym tematem. Dziel się <3

2 weeks ago | [YT] | 222

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Gdy budzimy się do takich słów po długiej nocy tworzenia... 🥰
wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

3 weeks ago | [YT] | 113

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Gdy napisała do nas Joanna z ‪@trzysześćzero‬, jej podcast dopiero startował. Nie znałyśmy się wcześniej, ale zawsze gdy dostajemy różne zaproszenia, robimy sobie coś w rodzaju energetycznego spotkania przed tym w realu. By poczuć, czy to dla nas i czy to będzie dobrze służyło innym.

I przy tym poczułyśmy ciepło i dobro. 🥰

I dokładnie tak nam było, gdy w końcu po wielu miesiącach udało nam się zgrać terminy jej studia i naszego przyjazdu do Warszawy.

Asia to piękna dusza z niesamowitą historią życiową. A nasze spotkanie mogłoby trwać i trwać... 😌

Zapraszamy do posłuchania rozmowy na jej kanale. W tej mówimy o wchodzeniu w poczucie pełni, relacjach i miłości do siebie.

Czemu ciągle trafiasz na tych samych ludzi? DESTRUKCYJNY SCHEMAT - Wysokie Wibracje. Dlaczego JA?
https://youtu.be/eQhQWBvaARg

3 weeks ago | [YT] | 109

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Gdy myślę o postaci, która pięknie odzwierciedla spójność swojego "Jestem" (umysłu, ciała i ducha), to widzę Phoebe Buffay z Friends'ów.

Wiem, że to może brzmieć zabawnie, ale zostań ze mną na chwilę, bo to jest naprawdę głębokie...

Phoebe to postać, którą większość ludzi odbiera jako „tę dziwną".

Tę, która mówi rzeczy nie z tego świata. Która biega jakby miała poprzestawiane klapki. Gra na gitarze (nie umiejąc grać) piosenkę o śmierdzącym kocie. Często wspomina swoją kryminalną przeszłość. I rozmawia z duchami zmarłych.

Ale jeśli popatrzysz na nią uważniej, zobaczysz coś zupełnie innego.

Zobaczysz osobę, która jest JEDNYM - w umyśle, ciele i duchu.

Phoebe nigdy nie próbuje być akceptowana. ​
Nie próbuje być mądra, ani duchowa.
JEST SOBĄ - i to tak bardzo, że ludzie wokół niej nie wiedzą, jak to zakwalifikować. Więc mówią: „dziwna".

Ale dzięki temu, że JEST SOBĄ, zawsze dostaje to, czego pragnie.
Spotkanie z tatą, którego nigdy nie miała. Poznanie biologicznej mamy (niby przez przypadek). Swój pierwszy rower od Rossa. Remont i wielką sypialnię po pożarze w jej mieszkaniu. I nie jedną... A dwie miłości jej życia.

A teraz pomyśl...

Ile razy Ty to sobie robisz...?

Nosisz w sobie jakąś prawdę, jakieś pragnienie, jakiś impuls...

I zamiast je wyrazić, wchodzisz w wewnętrzny dialog:
„Ale co pomyślą? Ale czy to nie za dużo? Czy mi wolno?"

Phoebe tego dialogu nie ma.

I to nie dlatego, że jest „prosta" czy „nieświadoma".

Wręcz przeciwnie.

To dlatego, że nie ma w niej PĘKNIĘCIA między pragnieniem, a ekspresją. Między tym, kim jest, a tym, jak to wyraża.

Jej myśli, emocje i działania są spójne.

Kiedy mówi do Rossa „She's your lobster" - Ona jest twoim homarem - to nie jest dla niego rada. Ona deklaruje fakt. Odzwierciedla mu stan, do którego on sam boi się przyznać. Mówi mu: to już jest. Przestań się pytać „czy". Po prostu to rozpoznaj.

Kiedy mówi „I wish I could, but I don't want to" - Chciałabym chcieć, ale nie chcę - robi coś, do czego większość z nas nie ma odwagi.

Mówi prawdę bez bez owijania w bawełnę.
Bez dostosowywania się do czyichś oczekiwań.

I to jest właśnie UCIELEŚNIENIE.

Nie chodzi o to, żeby „stać się lepszą wersją siebie".
To nadal zakłada, że ta obecna wersja jest niewystarczająca.

Chodzi o coś prostszego i jednocześnie nieoczywistego:

Zrównać to, kim jestem wewnątrz, z tym, jak żyję na zewnątrz.

Zamknąć tę lukę między pragnieniem, a pozwoleniem sobie na nie. Między tym, co czuję, a tym, co wyrażam.
Między wersją siebie, którą lubię, szanuję, kocham - a tą, którą faktycznie pokazuję światu.

Phoebe biega po parku jak dziecko - nie dlatego, że ma gdzieś, co myślą inni. Ale dlatego, że bardziej obchodzi ją to, co czuje ONA.

Więc moje pytanie do Ciebie na dziś brzmi:

Gdzie w Twoim życiu jest jeszcze luka?

Gdzie pragnienie już jest, ale pozwolenie na nie jeszcze nie?

Gdzie wiesz, kim jesteś, ale jeszcze nie pozwalasz sobie tym BYĆ?

Bo ucieleśnienie to nie cel. To nie „kiedyś, jak się uda". To decyzja, która dzieje się w ciele, w geście, w oddechu. Teraz.

Tak jak Phoebe, która nigdy nie próbowała być sobą.
Ona po prostu BYŁA.

Jeszcze do północy 12 medytacji wspierających w domykaniu tej luki czekają na Ciebie w PR0M0CJI tutaj:

wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/


Z miłością,
Honorata

#jestem #tożsamość #wysokiewibracje

4 weeks ago | [YT] | 122

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Ostatnio mamy intensywny czas. W kwietniu lecimy do Japonii. Więc chcemy ogarnąć więcej na zapas, żeby cieszyć się byciem tam i doświadczać.

Ten intensywny czas pod względem tworzenia, ogarniania technikaliów, bycia w naszych przestrzeniach dla Was, wymaga od nas samych zaopiekowania się sobą.

Bo wiesz. My też doświadczamy wiosennego przesilenia. Też mamy swoje gorsze i lepsze dni, jako kobiety i też nam się czasem nie chce.

A jednak plan na kartce jest i wiemy, że to my tworzymy swoją rzeczywistość.

No więc dziś po przygotowaniu części materiałów, które zaraz się pojawią dla Ciebie, każda z nas poszła na masaż. Chwila dla siebie, zadbanie o ciało i mental.
Wydawać by się mogło relaks.

Ale…
Zanim pozwoliłam sobie na niego, zauważyłam coś ciekawego.

Otóż niepostrzeżenie załączył mi się program bycia “wzorową córką, z którą nie ma problemów, która umie, robi szybko i sprawnie. I nie będzie powodem, przez który, rodzice się gdzieś spóźnią.”

No wślizgnął się ten dziad sprytnie.

Pani wyszła na chwilę, żebym przygotowała się do masażu.
A ja, rozbierałam się tak szybko, że prawie się przewróciłam.

Wiesz, żeby jak zapuka pani, czy już może, to nie pomyślała, że ja taka ślamazara.
Żeby jej nie zaburzyć tempa pracy itd.

Wydawałoby się masaż, nic wydarzyć się nie może.

A jednak z uważnością na swoje automatyzmy, można się dużo o sobie nauczyć.

Oczywiście usiadłam, na spokojnie rozbierając się do końca i potem niespiesznie układając się na stole.

Uśmiechnęłam się do siebie, w myślach przytuliłam tę Sylwię, która jako uczennica podstawówki zawsze się spieszyła żeby nie sprawiać problemów i pozwoliłam sobie ze spokojem doświadczać tej obfitości, bo masaż dostałam jako prezent na urodziny.

Tak lekcje o sobie, o tym jak przyjmujemy ucieleśnianie np. dobrych doświadczeń i co może nas jeszcze w tym blokować, są we wszystkim, jeśli tylko od nich nie uciekamy.

Masz jakąś nieoczywistą obserwację, która przyszła do Ciebie w ramach obserwowania siebie i swojej gotowości na większą obfitość?
Daj znać.

Z miłością,
Sylwia

P.S. Jeszcze tylko do jutra (20.03) pakiet medytacji “UCIELEŚNIJ”, dostępny jest w PR0M0CJI z okazji premiery. Sprawdź:
wysokie-wibracje.pl/medytacje-ucielesnij/

#medytacja #wysokiewibracje #prawozałożenia

1 month ago (edited) | [YT] | 211

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Ostatnio trochę więcej byłyśmy na profilu firmowym Facebooka i ten postanowił wyświetlać nam różne wpisy osób mówiących o duchowości. Poczytałyśmy parę z nich i mamy taki wniosek…

Cudownie, że teraz wszyscy mówią o integrowaniu ciała, umysłu i ducha.

O tym, że NIE SAMO pozytywne myślenie zmienia życie.
Że trzeba też regulować to z układem nerwowym, ciałem.
Że podświadomość ma wiele sposobów na stawianie nam barier.
Że można łatwo pomylić intuicję z traumą.

Że nie tylko afirmacje. Że nie tylko pieniądze. Że nie tylko przyciąganie idealnego partnera…
Że nie tylko rozumienie siebie i swoich schematów.

Naprawdę wspaniale, że w końcu mówi się o tym oficjalnie, ale tak sobie myślimy…

Kurr*a, dlaczego tak późno…???

Mamy taką przestrzeń, stworzoną w 2019 roku, gdy tylko powstał podcast WYSOKIE WIBRACJE. Nazywa się “ŹRÓDŁO”.

No i tam wiecie, idziemy grubo. Kto jest tam z nami, ten wie dobrze.

Emocje, relacje ze sobą, z innymi, ciało, zdrowie, finanse.
Wszystko, co pozwala na głęboką zmianę.
Bez ciągłego odgrzebywania przeszłości. W stronę zdrowego, mądrego działania z poziomu nowej tożsamości.

Ale… OMG jak ciężko było niektórym wytłumaczyć, dlaczego to konieczne by zajmować się sobą na wielu poziomach (wielowymiarowo), aby zmiana była trwała i byśmy w ogóle umieli ją utrzymać!

Ile się trzeba było nagimnastykować, by edukować, dlaczego to potrzebne i że nie można na skróty i tylko z jednego poziomu.

No więc czujemy dziś po tych obserwacjach radość przeplataną z goryczą.
Że dopiero teraz, gdy duchowość weszła do mainstreamu.
A jednocześnie, że lepiej późno niż jeszcze później.

To co, gdy już teraz wszyscy o tym mówią, to może wrócisz do podstaw i zajmiesz się integracją swoich “JA” na wielu poziomach?
Co było spychane na samiusieńki koniec? Relacja z ciałem, czy relacje? ;)

Pamiętaj, jesteś istotą wielowymiarową. I Twoje zdrowienie i zmiana też warto by były wielowymiarowe. Wtedy są trwałe i naprawdę je czujesz i możesz się nimi cieszyć.

Służymy pomocą.
Po prostu tu bądź i korzystaj.

Z miłością,
Sylwia, Honorata

#wysokiewibracje #teprawdziweaniezehajemocjonalny

1 month ago | [YT] | 280

Honorata i Sylwia - WYSOKIE WIBRACJE ®

Sporo w ostatnim czasie wśród znajomych, przyjaciół czy osób z naszych procesów, mamy rozmów o integralności. O byciu prawdziwym i spójnym w sobie.

Prowadzimy te rozmowy w kontekście układu nerwowego i reakcji na to, co przychodzi w doświadczeniach.

Do jednej znajomej przyszło dużo dobrego. Nagle jej wieloletnie problemy finansowe mogły być rozwiązane za sprawą jednej umowy.

Ale jej system nerwowy nie był gotowy tego unieść. Bo dotąd tak długo żyła w trybie przetrwania. Że zaczęła sama sabotować swój spokój. I to przyniosło kolejne wyzwania.

Opowiadała nam o tym, jak wdzięczna jest za te trudne lekcje, które wróciły.
Bo one nauczyły ją stawać do życia z pozycji mocy, a nie siły i walki.
Dały jej możliwość zbudowania prawdziwego zaufania do siebie.

Inna znajoma opowiadała nam o kimś, kogo zna. Kto miał ogromne zasięgi online. Ale zaczęło wywalać korki tej osobie, gdy zasięgi zaczęły spadać.

I tak sobie z tym jesteśmy i słuchamy tych historii...
I uśmiechamy się do nich i do samych siebie.

Z ogromną wdzięcznością za to, jakie obietnice złożyłyśmy sobie kilka ładnych lat temu.

By wychodzić do świata z naszymi przekazami, procesami i lekcjami - po tym, gdy same poczujemy, że coś mamy zintegrowane.
Przynajmniej na jakimś zdrowym poziomie.

Bo nie uważamy się za święte i guru. Ale swoją robotę ze sobą robimy, nadal będąc przy tym w drodze.

Jednocześnie też uśmiechamy się do siebie i tych historii, bo mamy w sobie wielką wdzięczność, że WYSOKIE WIBRACJE - czyli przestrzeń, którą tu tworzymy, rosła i nadal rośnie razem z nami.

Z naszą pojemnością, gotowością, otwartością.

I chyba piszemy ten post głównie po to, by Ci przypomnieć, że...
Czasem nawet, gdy wydaje Ci się, że coś nie przychodzi, to nie dlatego, że się na Tobie uwzięło.

Ale dlatego, że tak jest na teraz lepiej.
A czasem jakaś lekcja wraca i trudności przychodzą, by cofnąć Cię do podstaw. I to też jest dobre.
Bo życie Ci służy i Cię wspiera. Choć czasem nie rozumiesz, jakie ma na to sposoby.

Z miłością,
Sylwia, Honia

P.S. Od jak dawna z nami jesteś? Jaką drogę przechodzisz tu z nami? Może zechcesz się podzielić...

1 month ago | [YT] | 253