Stara baba, 40 lat i gra w gierki. Nie ma tu nic ciekawego do oglądania, można się rozejść!
Gracz(ka) od 1990/1991 roku. Zaczynałam od River Raida na Atari 65XE, a potem jakoś poszło. Później było Commodore 64, Pegasus, PSX i PC.
Coś pomiędzy casualem a hardkorem.
Interesuję się szeroko pojętą popkulturą: muzyką, filmem, książkami, sportem, historią i polityką. Dużo czytam książek, zwłaszcza historycznych.
Preferuję dłuższe formaty, nie cierpię Tik-Tok Braiństwa i shortsów.
⛔ Chamskie komentarze, obrażanie, simpowanie - ban.
Lara1985
41 level wbity (jak? kiedy?). Pora umierać.
1 week ago | [YT] | 3
View 4 replies
Lara1985
Ta wiadomość zrobiła mi dzień. Człowiek wraca z roboty i dowiaduje się, że Capcom w końcu wydał oficjalne spolszczenia do dwóch najnowszych części „Residenta Evila", a mianowicie do remake'u czwórki (2023) i do „Village" (2021). Ten news pewnie jest sprzed miliona lat 😉🤣, ale wczoraj nie siedziałam na internecie i nie wiem co się działo. Choć obie gry już dawno „przejśnięte", jest pretekst żeby przejść obie jeszcze raz pezed premierą „Requiem". Ogromny szacunek dla Capcomu, szkoda tylko że teraz. Aż z ciekawości może dzisiaj odpalę którąś z tych części na PS5 i sprawdzimy. Może odpalę remake czwórki, bo nawet ja już zaczynam mieć dość zimy 🤣, a wiadomo kiedy dzieje się akcja „Village".
2 weeks ago | [YT] | 1
View 3 replies
Lara1985
Niedawno ukończyłam drugi raz, po około 10 latach, (czasu nie było?😡🤣) grę „Rise of the Tomb Raider". Ciężko w to uwierzyć, że ta gra wyszła (na PC) 10 lat temu i grałam w nią na początku roku 2016 roku tuż obok takich gier jak: „The Sim"... to znaczy „Fallout 4", „Tom Clancy's: The Division" i „Farcry Primal". Ciężko w to uwierzyć, ale w pierwszym kwartale 2026 roku minie 10 lat od ich premier. Kiedy to minęło? Jak?
Pamiętam, że wtedy ukończyłam „Rise of the Tomb Raider", ale później do niego już nigdy nie powróciłam. Trochę to wstyd, bo to jest moja ulubiona część z tej nowej trylogii „survivalowej" (2013-2018), być może dlatego, że lubię zimę i zimowe klimaty. 🌨️ Proszę nie bijcie! 🤣 Z niej właśnie najczęściej używam avatarów, zwłaszcza z tego plakatu jak Lara wchodzi do tej lodowej jaskini i wyciąga strzałę z kołczanu. Chciałam zobaczyć ile pamiętałam z tej gry, a ile wyleciało mi kompletnie z pamięci. Muszę przyznać, że już kompletnie zapomniałam większość zegarek w tej grze. Coś mi tam świtało w głowie, głównie zarys fabuły, ale nad niektórymi zagadkami musiałam się więcej nagłowić. Same zagadki w tej grze nie są jakieś super trudne, trzeba trochę wysilić szare komórki. Jedyne co mnie denerwuje, to jak gra ciągnie gracza za rączkę i to ukryte „głośne myślenie" głównej bohaterki, że niby mówi sama do siebie, a nie do gracza. Jak mnie to strasznie irytuje w tych nowszych grach. Nie wiem, czy twórcy obecnych gier mają graczy za idiotów? Żeby tylko się nie zniechęcili do danej gry, jak dzieciaczki scrollujące Tik-Toczka, które nie potrafią skupić uwagi dłużej niż 3 sekundy. Nie wiem kto zapoczątkował ten trend, ale chyba było już to w „Wiedźminie 3: Dziki Gon" z 2015 roku i chyba częściowo też w pierwszym „The Last of Us" z 2013 roku, żeby czasem gracz za bardzo nie eksplorował mapy i szedł do znacznika. Chyba taka mechanika podpowiadania była też w pierwszym „Life is Strange" z 2015 roku, jak gracz tylko na chwilę się „zawiesił". Jak mnie to irytuje.
Pierwotnie „Rise of the Tomb Raider" był czasowym exclusivem na Xboxa i został wydany pod koniec roku 2015, a dokładniej 10 listopada 2015 roku. Ale jak dobrze pamiętam, gracze zaczęli się szybko rzucać i chyba sprzedaż nie była satysfakcjonująca (zupełnie jak z pierwszym „Tomb Raiderem", który w 1996 roku najpierw wyszedł na... Segę Saturn i nie był to najlepszy wybór pod względem finansowym), więc włodarze Microsoftu i Square Enix postanowili szybko wydać tę grę na PC, bo pewnie za mało „piąszków" dostali. Gra ukazała się na komputery PC już 28 stycznia 2016 roku. A później w niecały rok po premierze została wydana 11 października 2016 roku na PS4. Nad grą pracowało studio Crystal Dynamics, które zaczęło prace nad sequelem rebootu „Tomb Raidera" zaraz po jego wypuszczeniu w 2013 roku. Wersje na PC i Xboxa wydał Microsoft, a wersję na PS4 wydało Square Enix, które wtedy miało wykupioną markę Tomb Raider, ale później ją sprzedali. Teraz nawet nie wiem kto dzierży prawa do Tomb Raidera. Nie wiem czy czasem nie szwedzki Embracer.
Niestety chyba największym minusem tej gry jest to, że jest to typowa „Ubi-gierka". Nie wiem kto wymyślił ten zwrot, ale chodzi o te wszystkie gry z elementami action RPG, półotwartymi lub otwartymi hubami z miliardem znaczników na mapie. Oczywiście odnosi się do tych wszystkich gier Ubisoftu typu „Assasin's Creed" czy „FarCry", które po dłuższym czasie nudzą gracza, bo nie oferują nic ciekawego. Nie wiem kto rozpoczął ten trend, bo na pewno było to już w grach Bethesdy: „Oblivionie", „Falloucie 3" i „Skyrimie", ale ten trend gier z otwartym światem chyba spopularyzował „Wiedźmin 3: Dziki Gon". Później na jego kanwie zaczęły powstawać te nowsze „Assasin's Creedy" w starożytnym Egipcie i Grecji, później Valhalla o Wikingach i ten ostatni w Japonii. Do tego trendu też można zaliczyć „Horizon Zero Dawn" i „Horizon Forbidden West", „Days Gone", „FarCry'e" od części trzeciej i tego typu gry. Na początku lubiłam tego typu gry, ale w pewnym momencie nastąpiło „zmęczenie materiału", czego dobrym przykładem jest „Shadow of the Tomb Raider" z 2018 roku, który porzuciłam mniej więcej w połowie, bo już nie dawałam rady (wstydź się! 😡😄). A apogeum zostało chyba osiągnięte rok temu, kiedy grałam w „Assasin's Creed Shadows". Nawet nie dotrwałam do spotkania Naoe z Yasuke. Nie jest to zła gra, ale jest nudna. Chociaż nie powiem, misja z parzeniem herbaty była fajna.
Grając teraz w tego „Rise of the Tomb Raider" mniej więcej w połowie czułam już przesyt. Bardzo bym chciała wrócić do takich gier jak „Fallout 4", „The Division", które teraz kończą 10 lat, czy „Horizon Zero Dawn", które za rok będzie obchodzić 10 rocznicę i przeżyć historię Aloy jeszcze raz, ale boję się, że się odbiję od tych gier przez to zbieranie gałązek, roślinek, szukanie ukrytych skarbów na mapie i ukrytych wyzwań jak w „Rise of the Tomb Raider" (typu zapal 8 plakatów radzieckich kosmonautów, zbierz 5 królików złapanych we wnyki i tym podobne), które tylko sztucznie wydłużają rozgrywkę. Mnie najbardziej przeraża to, że jakiś czas temu Bethesda rzuciła hasłem, że chcą aby „The Elder Scrolls VI" czy „Fallout V" 🤔była grą na ponad 1000 godzin. Jeśli będzie napakowana świetnym kontentem, świetnymi questami, a nie pustą mapą, nudnymi i sztucznie generowanymi questami w nieskończoność, jak to było w „Skyrimie", to czemu nie.
Największym plusem tej gry jest to, że po ukończeniu głównej fabuły, możemy wrócić do odwiedzonych lokacji i chyba możemy je oczyścić na 100%. Mnie ukończenie głównego wątku zajęło 25 godzin. Na początku gry „wąchałam" ściany, ale po odkryciu wioski w górach poszłam w fabułę i nie robiłam wszystkiego na 100%. Myślę, że ukończenie gry na 100% pewnie zajmie drugie tyle, z moimi zdolnościami manualnymi i spostrzegawczością.
Albo ja już się starzeję i już pierdolę głupoty na starość. 🤣 Tak może być, w lutym pyknie mi 41 level. Pora umierać. Idę pograć w „Boulder Dasha" na Commodore 64 albo na Atari 65XE, póki jeszcze mam refleks. 🤣
[EDIT] Niestety kończę grę, bo Lara mi się zbugowała i przez glitch w grze wpadła przez ścianę do jaskini z kryptą we wiosce w górach, tam za wodospadem. Próbowałam się wspinać po ścianach do tego wodospadu i Lara wpadła mi do jaskini przez ścianę. 🤣 Oczywiście robiłam z tego live, ale YouTube oczywiście go nie zapisał. 😢🤣 Szczątki doczesne Lary Croft niech spoczywają w tej jaskini. 💀☠️🤣 Niestety nie da się wyjść z tej jaskini, bo wejście można rozwalić tylko czekanem od zewnątrz. Nawet materiały wybuchowe nie pomagają. Gdyby to jeszcze była wersja na PC, to może by się dało wejść w tryb NOCLIP, jak to było w starszych grach, gdzie się wpisywało kody (między innymi na przejście przez ścianę). To jest urok autozapisów gry na jednym slocie. Gra Ci się zbuguje i musisz zaczynać od nowa. Ja już nie zamierzam. Nie mam już siły 😔 ani ochoty na tę grę. Może za 10 lat, o ile dożyję. 🤣
3 weeks ago | [YT] | 6
View 2 replies
Lara1985
Człowiek wraca po ciężkim dniu w pracy i się dowiaduje, że Ubisoft anulował remake „Prince of Persia: The Sands of Time". No to pogrzebali Księcia Persji w piaskach, tak jak pierwszą część „The Crew". Czy Wy tam w Ubisofcie dobrze się czujecie? Gra (podobno) była robiona przez 6 lat, od 2020 roku. Dwa lata temu uwaliliście całkiem dobrą metroidvanię z serii „Prince of Persia", a teraz to. Mam nadzieję, że ktoś odkupi prawa do tej franczyzy. Lepiej tłuc sequele duchowego następcy tej serii, czyli „Assasin's Creed", z którego ostatnia część „Shadows" może nie było złe (fajna była misja z parzeniem herbaty), ale było nudne.
4 weeks ago | [YT] | 2
View 0 replies
Lara1985
We wtorek 20 stycznia 2026 roku na kanale gry Life is Strange w serwisie YouTube pojawił się zwiastun gry „Life is Strange Reunion", w której ponownie zobaczymy duet Max Caulfield i Chloe Price. Ja jeszcze muszę nadrobić „Life is Strange: Double Exposure", ale nie mam kiedy. Obawiałam się jak oni to rozwiążą fabularnie ze względu na zakończenie pierwszego „Life is Strange", oczywiście bez spolerowania.
Jeszcze na kanale gry wrzucili film, w którym aktorki głosowe Hannah Telle (głos Max Caulfield) i Rihanna DeVries (głos Chloe Price) trochę zdradziły rąbka tajemnicy i trochę wyjaśniono zarys fabuły, ale jakoś to mi się nie klei. Jeszcze nie grałam w „Life is Strange Double Exposure", ale wiem, że twórcy gry eksperymentowali z teorią wieloświatów i alternatywnymi rzeczywistościami. Muszę nadrobić tę część. Ale najważniejsze, że po 11 latach Max i Chloe znowu są razem w akcji. Twórcy gry uchylili rąbka tajemnicy i będziemy mogli zagrać obiema bohaterkami. Oczywiście powróci kultowa moc cofania czasu w przypadku Max i moc przegadywania przeciwników w przypadku Chloe, znana z „Life is Strange: Before the Storm". Teraz pojawiła się trzecia gra, na którą czekam w tym roku. Gra ma się ukazać 26 marca 2026, o ile dobrze pamiętam.
Wcześniej czekałam oczywiście na „Resident Evil Re9uiem", które ma się ukazać 27 lutego 2026 roku. Tej gry i tej franczyzy raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Choć trochę się obawiam nadchodzącego „Residenta" widząc fragmenty gameplay'u, gdzie Grace chodzi po tych ciemnych korytarzach hotelu i nagle wyskakuje ten zmutowany potwór. Ogólnie nie cierpię horrorów, ale w „Residenty" lubię grać. A tak na marginesie, wczoraj przypadła 28 rocznica premiery „Resident Evil 2". Boże, ale ten czas leci.
Trzecią i ostatnią grą, na którą czekam w tym roku jest gra „Mouse P.I. For Hire", na którą czekam od około 2-3 lat, jak pojawiły się pierwsze teasery chyba pod koniec 2023 lub na początku 2024 roku. Jest to nietypowy shooter FPS nawiązujący stylem do czarno-białego kina noir z lat 30 i 40 XX wieku, a na dodatek jest zrobiona w grafice stylizowanej na styl „rubber hose", czyli kreskówek z końcówki lat 20 i z lat 30 XX wieku, do których stylistycznie nawiązywał choćby „Cuphead". Dodatkowo głównemu bohaterowi gry głosu ma udzielać Troy Baker, czyli Joel z „The Last of Us". Planowana premiera gry jest datowana na 19 marca 2026 roku. Nad grą pracowało australijskie studio PlaySide Studios z siedzibą w Melbourne, natomiast wydawcą gry jest polska firma Fumi Games mieszcząca się w Warszawie. Nie liczę, że to będzie jakiś super mega giga hicior, ale przynajmniej mam nadzieję, że to będzie średniaczek do pogrania po ciężkim dniu w pracy. Widziałam, że gra nie będzie pozbawiona czarnego humoru i boję się o te dzisiejsze zjebane czasy. Mam nadzieję, że będzie trochę zagadek logicznych w tej grze, w końcu to gra o stereotypowym detektywie z kina noir.
Aha, całkowicie zapomniałam o tym ten nowym remake'u „Tomb Raidera" czyli „Tomb Raider: Legacy of Atlantis", będącym kolejnym remakiem pierwszej części gry. Przecież w tym roku, w okolicach 23 października przypada 30 rocznica premiery pierwszego „Tomb Raidera" i myślę, że Crystal Dynamics i Amazon wydadzą tę grę w okolicach końcówki października. Oby nie przesunęli premiery. Szkoda, że Capcom nie pokusił się o zrobienie jeszcze jednego remake'u pierwszego „Resident Evil" na silniku RE Engine. Przecież to byłby sztos. Nie wiem czemu oni się przed tym bronią. Podobno robią remake'i „Resident Evil: Code Veronica" i „Resident Evil 0".
To chyba w sumie wszystko. Na więcej gier w tym roku nie czekam, bo człowiek nie ma czasu wszystkiego ograć. Na „GTA VI" raczej nie czekam, na ten remake „Gothica" tak średnio się zapatruję, nowego „EA Sports FC" (dawna FIFA) raczej nie czekam, bo na komputerze i tak mi nie pójdzie przez te cholerne programy antycheaterskie, które tylko przeszkadzają grać uczciwym graczom. A nie zamierzam grzebać w BIOS komputera żeby to wyłączyć, bo nawet nie wiem gdzie tego szukać. Gram na PC w „EA Sports FC 24" bo jeszcze się uruchamia bez problemów, a na PS5 w „EA Sports FC 26" i mi wystarczy.
Chyba, że nagle z partyzanta pojawi się jakaś odświeżona gra sprzed lat, jak na przykład: „Montezuma's Revenge Director's Cut", „Boulder Dash 40th Anniversary" czy „The Last Ninja Collection" (+ „International Karate" i „Bangkok Knights"). Oczywiście będę czekać na jakieś nowe gierki tworzone na maszyny ośmiobotowe takie jak: Atari XL/XE, Commodore 64 czy ZX Spectrum, bo tych gierek nadal powstaje bardzo dużo.
.
1 month ago | [YT] | 5
View 0 replies
Lara1985
Pierwsze dwie gry w tym roku ukonczone:
- The Last Ninja (1987)
- The Last Ninja 2 (1988)
w wersjach na Commodore 64 w ramach kolekcji „The Last Ninja Collection+Bonus Games". W dzieciństwie nigdy nie ukończyłam tych gier na Conmodore 64, gdyż wtedy wydawały mi się za trudne. To skakanie po kamieniach na rzece albo skakanie na tę łódkę w Central Parku. Wszystko pixel perfect. Dobrze, że w tej nowej wersji są save state'y. Gdyby nie one, to te gry byłyby naprawdę hardkorowe. Kiedyś oglądałam filmy z longplay'ami z tych gier, więc mniej więcej wiedziałam gdzie iść i co robić. Najgorsze w „The Last Ninja" były chyba lochy pod pałacem, a w „The Last Ninja 2" najgorsza była chyba pierwsza plansza Central Park a zwłaszcza ta łódka, schodzenie po drabinie w Piwnicy, wejście na helikopter i zapalanie świec w pentagramie podczas walki z finałowym bossem. Jeszcze ten wielki wentylator. Do części trzeciej nawet nie podchodzę.
Filmy z przejścia pierwszej części są już na kanale i dwa z czterech filmów z przejścia drugiej części też już są wrzucone. Jutro (w sumie to już dziś) postaram się zmontować pozostałe dwa odcinki gameplay'u z „The Last Ninja 2" i wrzucić je na kanał.
1 month ago | [YT] | 9
View 0 replies
Lara1985
Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku. Nie umiem składać życzeń, dlatego życzę Wszystkim wszystkiego Naj Naj Naj 😘🙂🥂🎇🎆🎊
1 month ago | [YT] | 7
View 0 replies
Lara1985
Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Przede wszystkim dużo zdrowia, dużo fajnych gier pod choinką i wszystkiego czego sobie zapragniecie. 🙂❤️🎄🎁
1 month ago | [YT] | 6
View 0 replies
Lara1985
Piękny dziś mamy dzień. Na konsolach PS4 i PS5 zostały wydane dziś dwa klasyki od Capcomu, a mianowicie „Resident Evil 2" z 1998 roku i „Resident Evil 3: Nemesis" z roku 1999.
Musiałam kupić te gry, choć mam oryginały na Szaraka, oryginalne wersje na PC i jeszcze wersje cyfrowe na GOG-u. Mało? Zuzka musiała kupić wersje na PS5.
Podobno posiadacze tych gier, którzy kupili je kiedyś na PS3, to mogą ściągnąć je za darmo. Tak samo posiadacze najdroższej wersji subskrypcji PlayStation Plus. Niestety ja PS Plusa nie mam.
Pozostali (w tym ja) musieli wydać na te gry w sumie 90 złotych (2*45 PLN).
Teraz jeszcze czekam na klasyczną trylogię „Gothica", która ma wyjść na PS5. Prawie 25 lat po premierze części pierwszej i 20 lat po części trzeciej.
6 months ago | [YT] | 4
View 3 replies
Lara1985
Kolejny idol z lat dzieciństwa odchodzi. Nie wierzę.
Ładną ekipę sobie tam na górze zmontowaliście: Andre the Giant, Randy Savage, Ultimate Warrior, Razor Ramon, Rowdy Piper i wielu innych.😢
Mam nadzieję, że Ric Fair, Bret Hart, Undertaker czy Sting jeszcze długo będą żyć.
6 months ago | [YT] | 0
View 0 replies
Load more