Nitya (Patrycja Pruchnik) zaprasza do końca poszukiwań i rozpoznania obecności, która jest zawsze dostępna i nie wymaga wysiłku ani zmiany siebie.

Od ponad 14 lat prowadzi satsangi i medytacje bezpośrednie.

Znajdziesz tu nagrania spotkań, satsangów i medytacji prowadzonych oraz krótkie wskazania dotyczące natury świadomości.

„Nieważne jak głęboko zechcesz poznawać siebie.
Nigdy nie dojdziesz tam, gdzie już jesteś.”
Nitya

~~

Nitya (Patrycja Pruchnik) invites you to the end of seeking and the recognition of the presence that is always available and requires no effort or self-improvement.

For over 14 years, she has been leading satsangs and direct meditations.

Here you will find recordings of meetings, satsangs, and guided meditations, as well as short pointers to the nature of consciousness.

“It doesn’t matter how deeply you want to know yourself.
You will never arrive where you already are.”
Nitya


Nitya

Ile razy pytałeś siebie:
„Co mam jeszcze zrobić, żeby w końcu poczuć spokój?”

Dzisiaj dla odmiany, zamiast szukać nowej sztuczki albo techniki
spróbuj zatrzymać się na chwilę …

Umysł uwielbia komplikować nawet to, co jest bardzo proste.
Wciąż szuka kolejnych metod i praktyk.

Zauważ, że nie musisz niczego poprawiać, żeby po prostu być…
Zobacz, że już tutaj jesteś.

To ,,po prostu bycie” może ci przynieść największą ulgę.
😏

8 hours ago | [YT] | 112

Nitya

Doświadczenie śmierci Sri Ramany Maharshiego w wieku szesnastu lat.

Kiedy Sri Ramana Maharshi urzeczywistnił Jaźń, miał szesnaście lat i nadal chodził do szkoły. Zrobił jeden krok i osiągnął cel.

Sam Maharshi opisał szczegółowo, jak to się wydarzyło:

„Było to około sześć tygodni przed moim wyjazdem z Madurai, gdy dokonała się wielka zmiana w moim życiu. Stało się to nagle. Siedziałem sam w pokoju na pierwszym piętrze domu mojego wuja. Rzadko chorowałem i tego dnia nie było niczego złego z moim zdrowiem, a jednak nagle ogarnęło mnie uczucie śmierci.

Nie było w moim stanie zdrowia niczego, co mogłoby to tłumaczyć. Nie próbowałem tego analizować ani znaleźć przyczyny tego lęku. Po prostu poczułem: ‘Umieram’ i zacząłem myśleć, co mam z tym zrobić. Nie przyszło mi do głowy, aby skonsultować się z lekarzem albo starszymi czy przyjaciółmi. Poczułem, że muszę rozwiązać ten problem sam, tu i teraz.

Wstrząs lęku przed śmiercią skierował mój umysł do wewnątrz i powiedziałem sobie w myślach, nawet nie formułując słów: ‘Teraz przyszła śmierć. Co to znaczy? Co właściwie umiera? To ciało umiera.’

I natychmiast odegrałem doświadczenie śmierci. Położyłem się z wyciągniętymi kończynami, sztywny, jakby pojawiło się stężenie pośmiertne, i udawałem zwłoki, aby uczynić to doświadczenie bardziej realnym. Wstrzymałem oddech i mocno zacisnąłem usta, aby nie mógł wydobyć się żaden dźwięk, tak by nie mogło zostać wypowiedziane ani słowo ‘ja’, ani żadne inne.

Wtedy powiedziałem sobie: ‘To ciało jest martwe. Zostanie wyniesione sztywne na miejsce kremacji, tam spalone i zamienione w popiół. Ale czy wraz ze śmiercią tego ciała umieram ja? Czy ciało jest ‘mną’?’

Ciało leżało ciche i bezwładne, ale ja czułem pełną siłę mojej osobowości, a nawet głos ‘ja’ wewnątrz mnie, oddzielony od tego ciała. A więc jestem duchem przekraczającym ciało. Ciało umiera, lecz duch, który je przekracza, nie może zostać dotknięty przez śmierć. To znaczy: jestem nieśmiertelnym duchem.

Nie była to myśl wyprowadzona logicznie. Przeszło to przeze mnie jako żywa prawda, którą zobaczyłem bezpośrednio, niemal bez procesu myślenia.

‘Ja’ było czymś bardzo realnym - jedyną realnością w moim obecnym stanie. Cała świadoma aktywność związana z moim ciałem była skupiona wokół tego ‘ja’. Od tego momentu ‘ja’, czyli Jaźń, skierowało na siebie uwagę z potężną fascynacją.

Lęk przed śmiercią zniknął raz na zawsze.

Pochłonięcie w Jaźni trwało nieprzerwanie od tamtej chwili. Inne myśli mogły przychodzić i odchodzić jak różne nuty muzyki, lecz ‘ja’ trwało jak podstawowa nuta śruti, która leży u podstaw i łączy się ze wszystkimi innymi nutami. Niezależnie od tego, czy ciało było zajęte mówieniem, czytaniem czy czymkolwiek innym, nadal byłem zakorzeniony w ‘ja’.

Przed tym kryzysem nie miałem jasnego postrzegania Jaźni i nie byłem świadomie ku niej przyciągany. Nie miałem bezpośredniego zainteresowania nią, a tym bardziej skłonności, by trwać w niej na stałe.”

Źródło:
Self Realization / The Life and Teachings of Sri Ramana Maharshi – B.V. Narasimha Swami
oraz Ramana Maharshi and the Path of Self Knowledge – Arthur Osborne

21 lutego o godz. 13.00 poprowadzę bezpłatne spotkanie na żywo z Tiruvannamalai - z miejsca, w którym Ramana Maharshi spędził swoje życie.

Zapisy na stronie (link w komentarzach)

5 days ago | [YT] | 140

Nitya

Zapraszam Cię na pierwsze spotkanie na żywo w tym roku 🙏🏼

Weekendowe spotkanie w Warszawie to przestrzeń w której można na chwilę zwolnić i przestać podążać za myślami. W medytacji i Satsangu nie chodzi o poprawianie siebie ani zmienianie rzeczywistości. To spotkanie w którym powrót do siebie nie wymaga wysiłku ani kontroli.

📅 11-12 kwietnia 2026
📍 Warszawa

To spotkanie jest dla osób, które odczuwają
• zmęczenie ciągłym myśleniem i analizą
• pragnienie większej lekkości w codzienności
• potrzebę głębokiego odpoczynku
• poczucie pustki lub braku sensu
• napięcie, stres i przebodźcowanie
• chęć odkrycia prawdy

Podczas wspólnej praktyki Satsangu i medytacji skierujemy uwagę ku rozpoznaniu źródła wewnętrznej siły i spokoju. To zaproszenie do sprawdzenia kim jesteśmy poza przekonaniami.



“Uwalniamy się nie wtedy,
gdy znajdziemy to, czego szukaliśmy
lub gdy pragnienia swe zaspokoimy,
lecz wówczas, gdy przestajemy szukać.”

Zapisy na stronie (link w komentarzach)

1 week ago (edited) | [YT] | 110

Nitya

Poniżej znajduje się fragment książki „Koniec wszystkich historii. Medytacje”, w którym opowiadam, jak dokładnie 30 lat temu zetknęłam się z przekazem Ramany Maharshiego.

Ramana Maharshi to jeden z najbardziej znanych nauczycieli niedualności XX wieku. Nie nauczał on poprzez systemy czy filozofię, lecz poprzez ciszę, obecność i bardzo proste wskazania prowadzące uwagę ku temu, co jest przed myślą. Za sprawą jego obecności i wskazań, narodził się współczesny Satsang, który z czasem dotarł również na Zachód.

"W tamtym okresie przełomowym momentem było zetknięcie się z książką „Ścieżkami jogów” Paula Bruntona, która wpadła mi w ręce w domu mojej nauczycielki od fortepianu. Miałam grać, a zamiast grania odruchowo sięgnęłam po jedną z książek na półce, było w niej umieszczone zdjęcie Ramany Maharisziego. Gdy je ujrzałam, coś się ze mną stało…
Nastąpiło wielkie: STOP!
Jak po szoku elektrycznym. Od samego spojrzenia na fotografię.
W jednej sekundzie przed moimi oczami przewinęły się tysiąclecia.
I wszystko się zatrzymało.
Ramana!
Zaczęłam płakać. To było jak wyładowanie energetyczne. Usiadłam z książką pod fortepianem i zostałam z nią przez dwa, trzy dni. Intensywne chłonięcie, połykanie tekstu. Jakby wejście w idealną koleinę, która nieskończenie szybko gdzieś mnie prowadziła. Miałam poczucie, jakbym to wszystko znała, lepiej niż cokolwiek do tej pory."

"Cisza i spokój tak doskonały… Bez zjawisk. Poczucie spełnienia bez kogoś, kto jest spełniony.
Bez wiedzy.
Całkowite zatrzymanie.
Sat-cit-ananda – tak o tym piszą.
I wszystkie historie wobec tego są niczym.
Wszystkie najcudowniejsze doświadczenia są niczym.
Wszelkie zjawiska, wszelkie światy, halucynacje, anioły, bogowie, wszystko, wszystko, wszystko jest niczym…
I stało się to bardziej rzeczywiste niż wszystko inne. Tak, jakby wszystko inne nigdy nie istniało.
Przestrzeń poza słowami, poza wyrażaniem, poza formą.
Jedna chwila bezpośredniego kontaktu wystarczy, by wpłynąć na cały system nerwowy, sprawić, by ten nerwowy ruch ustał."

21 lutego o godz 13 poprowadzę bezpłatny webinar na żywo z Tiruvannamalai - z miejsca, w którym Ramana Maharshi spędził swoje życie.

Zapisy na stronie (link w bio/komentarzach)

1 week ago (edited) | [YT] | 137

Nitya

Jest takie miejsce,
gdzie nikt nic od Ciebie nie chce
i Ty nic od nikogo nie chcesz...

Tym miejscem jest dla mnie Arunachala - święta góra w południowych Indiach.

To miejsce, dla wielu ludzi na świecie zakończyło poszukiwania siebie i stało się milczącym przypomnieniem tego, kim są naprawdę.

Arunachala to góra, z którą od wieków łączy się doświadczenie głębokiego zatrzymania. Wielu ludzi opisuje, że samo przebywanie w jej pobliżu samoistnie uspokaja umysł.
Takie też było moje doświadczenie.

To tutaj żył Ramana Maharishi, jeden z najbardziej znanych nauczycieli niedualności XX wieku. Nie nauczał on poprzez systemy czy filozofię, lecz poprzez ciszę, obecność i bardzo proste wskazania prowadzące uwagę ku temu, co jest przed umysłem.

Za sprawą jego obecności i wskazań, narodził się współczesny Satsang, który z czasem dotarł również na Zachód.
Właśnie tam dokonało się również moje rozpoznanie Jaźni.

21 lutego o godz. 13:00 połączę się z Wami na żywo spod Arunachali.
Poprowadzę medytację i bezpośredni przekaz ze Źródła.

Jeśli:
• czujesz, że duchowe poszukiwanie stało się ciężarem,
• masz dość pytań, które nie prowadzą do ciszy,
• tęsknisz za prostotą i zatrzymaniem,

to spotkanie jest dla Ciebie.

Spotkanie jest otwarte także dla osób, które nigdy wcześniej nie brały udziału w Satsangu ani medytacji.
🙏🏼

Bezpłatne spotkanie online na żywo spod Arunachali (Indie)
📅 21 lutego, godz. 13:00

Zapisy na stronie (link w komentarzach)

1 week ago | [YT] | 123

Nitya

Nieważne, ile razy usłyszymy, że Świadomość nie jest stanem ani obiektem.
Umysł i tak będzie próbował ją zrozumieć i nazwać po swojemu.
Porusza się w czasie i przestrzeni, bo to daje mu poczucie bezpieczeństwa i przetrwania.
Na tym polega jego funkcja.
Ale jako ludzie mamy dostęp do czegoś więcej.

Jest w nas inteligencja, z której wszystko powstało.
To nie jest opowieść o czymś abstrakcyjnym.
To jest o tobie.

Stamtąd jesteś.
Nie ma w tym nic niezwykłego.
Nasz umysł tak bardzo kocha wszystko komplikować,
że chce skomplikować najprostszą rzecz na świecie.

Jest coś, co to wszystko spaja.
I ty już tam jesteś.

Nie da się stać czymś, czym już się jest i zawsze było.

2 weeks ago | [YT] | 247