Rok 2025 był wyjątkowo owocny. W marcu byłem dumnym posiadaczem 174 subskrybentów.
Wypuściłem wtedy pierwszy AI-owy film i się zaczęło…
Przewijając 10 miesięcy wprzód (w co dalej nie wierzę) mam 47 tysięcy widzów i nie mógłbym być bardziej wdzięczny.
Dz-ię-ku-ję. Dziękuję za zaufanie, każdą minutę uwagi, pozytywne i negatywne komentarze.
Pomijając fakt, że bez Was nie byłoby szans, żebym znalazł się tu, gdzie jestem, przez Święta miałem okazję zatrzymać się i zastanowić - czym moja praca różniła się w tym roku? czemu zawdzięczam ten sukces?
I mam odpowiedź. To dwie rzeczy. Proste, ale nie zawsze łatwe.
1. Regularność Często przyłapuje się na pracy w chaosie, po godzinach, bez planu.
W całym tym bałaganiku, udało mi się jednak odnaleźć prostą zasadę: Wybrałem JEDNĄ rzecz (publikowanie filmu na YT i wydania newslettera raz w tygodniu) i obiecałem sobie: robisz to choćby skały sr… (wiecie co).
Takie podejście - przełączanie się z myśliciela na wykonawcę w połączeniu z odpowiednią ilością czasu - dało mi ogromną przewagę.
Ale… to połowa sukcesu.
2. Podnoszenie sobie samemu poprzeczki z każdym powtórzeniem.
Choćby o ten 1%. Przy każdym kolejnym filmie, starałem się być po prostu minimalnie lepszym.
Po 10 miesiącach publikowania mogę śmiało powiedzieć, że to najlepsze podejście, jakie mogłem obrać.
Skąd o tym wiem? Bo pierwszy raz czuję 100-procentową satysfakcję z wypuszczonego przez siebie filmu. Obejrzałem go już 3 razy od wczoraj i jestem, po prostu, cholernie z siebie zadowolony.
Jeśli macie 6 minut, polecam obejrzeć najnowszy materiał :)
—
Ale to tyle o mnie. Dziękuję jeszcze raz za ten rok. 26. zapowiada się jeszcze lepiej. Nie będzie łatwo, ale jestem gotów ;) Za rok wyciągniemy wnioski ;)
Niech nadchodzący Nowy Rok da Wam pozytywnego kopa do spełniania tych dobrych, rozwojowych marzeń i odpychania złych, łatwo-przylepnych nawyków.
Miałem nagrać dziś film o nowym Chacie GPT 5.2 w stylu „wszystko, co musisz wiedzieć”.
Całe szczęście, zatrzymałem się na chwilę, żeby pomyśleć: „Ale co to da?? Co to realnie zmienia?”.
Moja próżność, z całą pewnością, byłaby usatysfakcjonkwana, bo takie materiały zawsze się dobrze klikają, ale coś oprócz tego?! Różnice między nowymi modelami są na tym etapie naprawdę marginalne, niezauważalne dla zwykłych użytkowników.
Nie taki tu mój cel. Dlatego dziś przychodzę do Was z kopniakiem. Chcę Was zachęcić do prostego zadania.
---
Wiecie jaka jest najbardziej szkodliwa narracja w AI-owej przestrzeni?
“Spróbowałem. Nie działa”.
Tak właśnie większość osób podchodzi do współpracy z narzędziami AI.
Nawet jeśli postrzegasz siebie jako kogoś, kto coś niecoś “kombinuje” ze sztuczną inteligencją, idę o zakład, że zdarzyło Ci się choć raz tak powiedzieć po całych 5 minutach testowania jakiegoś rozwiązania.
A co jeśli by tak zmienić narrację? Nie wychodzić z założenia, że narzędzie jest do kitu? Wbić sobie do głowy, że to MUSI, do jasnej ciasnej, zadziałać!?
Gary Vaynerchuk, jakim wariatem by nie był, często miewa rację i najzwyczajniej w świecie - lubię gościa. Miałem ostatnio chwilę, żeby posłuchać jednego z jego podcastów i jedna rzecz zapadła mi w pamięć.
Zapytany o najważniejsze umiejętności obecnych i nadchodzących czasów wymienił dwie skrajności:
1. Klepanie rozwiązań AI, aż ci się będą ulewały.
2. “People skills” - czyli wszystkie miękkie umiejętności związane z pracą z ludźmi w najczystszej formie. Twarzą w twarz.
No i jako że od tych drugich, ekspertem (jeszcze) nie jestem, chciałbym dobić do brzegu i opisać to jedno, które polecam każdemu dziś wykonać (najlepiej w tym momencie)
Krok 1: Pójdź do Perplexity i wpisz coś w stylu:
Znajdź mi WSZYSTKIE najnowsze, najlepsze i najciekawsze narzędzia AI dla (wybierz jedno) {{branży X / posady Y / zawodu Z}}. Przeszukaj fora internetowe i dyskusje (np. Reddit), żeby zwrócić mi w odpowiedzi listę 10 narzędzi, z których ludzie NAPRAWDĘ korzystają.
Krok 2: Zastosuj moją autorską metodę ChSS.
Co to takiego? Już spieszę z wyjaśnieniem.
ChSS to metoda, której zawdzięczam fakt, że co poniektórzy uważają, że prezentuję ponadprzeciętne zastosowania różnych narzędzi AI. Do czego się ona sprowadza?
Po prostu, wychodzę z założenia, że MUSZĘ coś użytecznego wycisnąć z owego narzędzia. Wiem, że nie jest idealne. Jestem świadomy, że będę musiał kombinować i myśleć nieszablonowo, ale zrobię to. Choćby Skały Srały ;)
Po co się tak męczę?
Bo mam nieodparte wrażenie, że jeśli dam radę coś sensownego stworzyć z narzędziami i modelami, które mamy obecnie, za 5/10/15 lat będę, po prostu, kurde bele śmigał, rozumiejąc jak działa większość narzędzi i całych tych AI-ów.
Wiem, że przyszłość jest niepewna, a prognozy na nadchodzące 15 lat bywają takie i owakie, ale… co innego nam pozostaje jak nie, jakiekolwiek, próby przygotowania się na to, co nadchodzi? Nie jestem fanem siedzenia, dłubania w nosie i biernych obserwacji.
To jedna z tych rzeczy, która zupełnie do mnie nie dociera.
Gdybym gadał z Mikołajem sprzed pół roku, kazałby mi się puknąć w łeb, na wiadomość, że jeszcze w październiku tego roku będzie miał 40tys. subskrybcji na YouTub’ie.
„Ta, jasne”.
A jednak. Pisanie wydań newslettera do 2-3 w nocy dla moich 250 subskrybentów na Substacku, nieskończone powtarzanie ujęć na filmie i ślepa upartość (tzw. regularność) się opłaciły.
Mamy to !!!
Jestem tu, gdzie jestem i mam ogromnie dużo wdzięczności za wszystko, co się wydarzyło w ostatnich miesiącach.
Moje plany na najbliższy czas?
Pozostać sobą. Gościem, który ciągle się uczy, dzieli się fajniejszymi odkryciami i stara się pokazać, że można robić coś swojego.
To dopiero początek. Nie zależy mi, żeby (broń Boże) stać się AI-owym guru ani (broń Boże x2) influencerem-celebrytą. Zależy mi, żeby wnieść pozytywną zmianę. Zostawić swój ślad.
Dziękuję za ogrom zaufania i szansę, którą dostaję od moich wspaniałych subskrybentów. Dzięki.
Mikołaj Abramczuk
Rok 2025 był wyjątkowo owocny.
W marcu byłem dumnym posiadaczem 174 subskrybentów.
Wypuściłem wtedy pierwszy AI-owy film i się zaczęło…
Przewijając 10 miesięcy wprzód (w co dalej nie wierzę) mam 47 tysięcy widzów i nie mógłbym być bardziej wdzięczny.
Dz-ię-ku-ję.
Dziękuję za zaufanie, każdą minutę uwagi, pozytywne i negatywne komentarze.
Pomijając fakt, że bez Was nie byłoby szans, żebym znalazł się tu, gdzie jestem, przez Święta miałem okazję zatrzymać się i zastanowić - czym moja praca różniła się w tym roku? czemu zawdzięczam ten sukces?
I mam odpowiedź. To dwie rzeczy. Proste, ale nie zawsze łatwe.
1. Regularność
Często przyłapuje się na pracy w chaosie, po godzinach, bez planu.
W całym tym bałaganiku, udało mi się jednak odnaleźć prostą zasadę:
Wybrałem JEDNĄ rzecz (publikowanie filmu na YT i wydania newslettera raz w tygodniu) i obiecałem sobie: robisz to choćby skały sr… (wiecie co).
Takie podejście - przełączanie się z myśliciela na wykonawcę w połączeniu z odpowiednią ilością czasu - dało mi ogromną przewagę.
Ale… to połowa sukcesu.
2. Podnoszenie sobie samemu poprzeczki z każdym powtórzeniem.
Choćby o ten 1%.
Przy każdym kolejnym filmie, starałem się być po prostu minimalnie lepszym.
Lepsze światło, ciekawszy temat, lepsza miniaturka - cokolwiek.
Po 10 miesiącach publikowania mogę śmiało powiedzieć, że to najlepsze podejście, jakie mogłem obrać.
Skąd o tym wiem?
Bo pierwszy raz czuję 100-procentową satysfakcję z wypuszczonego przez siebie filmu. Obejrzałem go już 3 razy od wczoraj i jestem, po prostu, cholernie z siebie zadowolony.
Jeśli macie 6 minut, polecam obejrzeć najnowszy materiał :)
—
Ale to tyle o mnie.
Dziękuję jeszcze raz za ten rok. 26. zapowiada się jeszcze lepiej. Nie będzie łatwo, ale jestem gotów ;) Za rok wyciągniemy wnioski ;)
Niech nadchodzący Nowy Rok da Wam pozytywnego kopa do spełniania tych dobrych, rozwojowych marzeń i odpychania złych, łatwo-przylepnych nawyków.
Wszystkiego dobrego!
2 weeks ago | [YT] | 427
View 22 replies
Mikołaj Abramczuk
Jeśli to czytasz, chciałbym życzyć Ci:
- przyzwoitej dawki odpoczynku
- spokojnej głowy, kiedy, mimo wszelkich starań, ten „ktoś” i tak Cię wkurzy przy świątecznym stole
- mnóstwo miłości i do siebie samego/samej i do wszystkich wokół
- ciepła, zdrowia, otwartości
- i mnóstwo energii by wejść w 2026 z kopyta
Błogosławionego czasu na Święta :)!!
Dzięki za ten rok!
(luźniejszy film dziękczynno-ogłoszeniowy nadchodzi)
3 weeks ago | [YT] | 369
View 40 replies
Mikołaj Abramczuk
Miałem nagrać dziś film o nowym Chacie GPT 5.2 w stylu „wszystko, co musisz wiedzieć”.
Całe szczęście, zatrzymałem się na chwilę, żeby pomyśleć: „Ale co to da?? Co to realnie zmienia?”.
Moja próżność, z całą pewnością, byłaby usatysfakcjonkwana, bo takie materiały zawsze się dobrze klikają, ale coś oprócz tego?! Różnice między nowymi modelami są na tym etapie naprawdę marginalne, niezauważalne dla zwykłych użytkowników.
Nie taki tu mój cel. Dlatego dziś przychodzę do Was z kopniakiem. Chcę Was zachęcić do prostego zadania.
---
Wiecie jaka jest najbardziej szkodliwa narracja w AI-owej przestrzeni?
“Spróbowałem. Nie działa”.
Tak właśnie większość osób podchodzi do współpracy z narzędziami AI.
Nawet jeśli postrzegasz siebie jako kogoś, kto coś niecoś “kombinuje” ze sztuczną inteligencją, idę o zakład, że zdarzyło Ci się choć raz tak powiedzieć po całych 5 minutach testowania jakiegoś rozwiązania.
A co jeśli by tak zmienić narrację? Nie wychodzić z założenia, że narzędzie jest do kitu? Wbić sobie do głowy, że to MUSI, do jasnej ciasnej, zadziałać!?
Gary Vaynerchuk, jakim wariatem by nie był, często miewa rację i najzwyczajniej w świecie - lubię gościa. Miałem ostatnio chwilę, żeby posłuchać jednego z jego podcastów i jedna rzecz zapadła mi w pamięć.
Zapytany o najważniejsze umiejętności obecnych i nadchodzących czasów wymienił dwie skrajności:
1. Klepanie rozwiązań AI, aż ci się będą ulewały.
2. “People skills” - czyli wszystkie miękkie umiejętności związane z pracą z ludźmi w najczystszej formie. Twarzą w twarz.
No i jako że od tych drugich, ekspertem (jeszcze) nie jestem, chciałbym dobić do brzegu i opisać to jedno, które polecam każdemu dziś wykonać (najlepiej w tym momencie)
Krok 1:
Pójdź do Perplexity i wpisz coś w stylu:
Znajdź mi WSZYSTKIE najnowsze, najlepsze i najciekawsze narzędzia AI dla (wybierz jedno) {{branży X / posady Y / zawodu Z}}. Przeszukaj fora internetowe i dyskusje (np. Reddit), żeby zwrócić mi w odpowiedzi listę 10 narzędzi, z których ludzie NAPRAWDĘ korzystają.
Krok 2:
Zastosuj moją autorską metodę ChSS.
Co to takiego? Już spieszę z wyjaśnieniem.
ChSS to metoda, której zawdzięczam fakt, że co poniektórzy uważają, że prezentuję ponadprzeciętne zastosowania różnych narzędzi AI. Do czego się ona sprowadza?
Po prostu, wychodzę z założenia, że MUSZĘ coś użytecznego wycisnąć z owego narzędzia. Wiem, że nie jest idealne. Jestem świadomy, że będę musiał kombinować i myśleć nieszablonowo, ale zrobię to. Choćby Skały Srały ;)
Po co się tak męczę?
Bo mam nieodparte wrażenie, że jeśli dam radę coś sensownego stworzyć z narzędziami i modelami, które mamy obecnie, za 5/10/15 lat będę, po prostu, kurde bele śmigał, rozumiejąc jak działa większość narzędzi i całych tych AI-ów.
Wiem, że przyszłość jest niepewna, a prognozy na nadchodzące 15 lat bywają takie i owakie, ale… co innego nam pozostaje jak nie, jakiekolwiek, próby przygotowania się na to, co nadchodzi? Nie jestem fanem siedzenia, dłubania w nosie i biernych obserwacji.
Zgadzasz się ze mną?
1 month ago | [YT] | 511
View 44 replies
Mikołaj Abramczuk
To jedna z tych rzeczy, która zupełnie do mnie nie dociera.
Gdybym gadał z Mikołajem sprzed pół roku, kazałby mi się puknąć w łeb, na wiadomość, że jeszcze w październiku tego roku będzie miał 40tys. subskrybcji na YouTub’ie.
„Ta, jasne”.
A jednak.
Pisanie wydań newslettera do 2-3 w nocy dla moich 250 subskrybentów na Substacku, nieskończone powtarzanie ujęć na filmie i ślepa upartość (tzw. regularność) się opłaciły.
Mamy to !!!
Jestem tu, gdzie jestem i mam ogromnie dużo wdzięczności za wszystko, co się wydarzyło w ostatnich miesiącach.
Moje plany na najbliższy czas?
Pozostać sobą.
Gościem, który ciągle się uczy, dzieli się fajniejszymi odkryciami i stara się pokazać, że można robić coś swojego.
To dopiero początek.
Nie zależy mi, żeby (broń Boże) stać się AI-owym guru ani (broń Boże x2) influencerem-celebrytą. Zależy mi, żeby wnieść pozytywną zmianę. Zostawić swój ślad.
Dziękuję za ogrom zaufania i szansę, którą dostaję od moich wspaniałych subskrybentów. Dzięki.
(fotka z lotniska)
3 months ago | [YT] | 958
View 74 replies
Mikołaj Abramczuk
Tylko jedno słowo: dziękuję.
Dziękuję każdemu z Was. Każdemu.
Dajecie takiego kopa do działania, że to ciężko opisać :)
A to dopiero początek… 👀
5 months ago | [YT] | 445
View 36 replies
Mikołaj Abramczuk
Który kreator wybrać, jeśli chcesz zbudować swoją stronę internetową? 🌐
Ilość opcji może być przytłaczająca, dlatego wymieniam kilka najlepszych narzędzi prezentując je od najłatwiejszego do najbardziej skomplikowanego.
Dajcie znać, którego kreatora wy używacie... 👋
2 years ago | [YT] | 26
View 0 replies