Polityka Zagraniczna to program w którym skomplikowane realia polityki międzynarodowej przybliżane są widzowi w przystępnej formie, przy zachowaniu wysokiej dbałości o rzetelność treści.
Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.
Polityka Zagraniczna | Marcin Kuśmierczyk
Najbardziej dotkliwy cios nadejdzie jednak nie z serwerowni, lecz z hal fabrycznych. Do 2030 roku amerykańskie korporacje technologiczne, dążąc do zdominowania robotyki przemysłowej, mogą zacząć przejmować podupadające europejskie koncerny motoryzacyjne i maszynowe, nie dla ich marek, lecz dla przestrzeni produkcyjnej i unikalnych danych przemysłowych. W tym scenariuszu ostateczna rozgrywka rozegra się wokół holenderskiego koncernu ASML. Jako jedyny globalny monopolista w produkcji maszyn litograficznych, firma ta stanowi jedyną kartę przetargową Europy. Gdy Waszyngton, w obliczu egzystencjalnego starcia z Pekinem, postawi ultimatum żądając pełnej kontroli nad ASML, Bruksela stanie przed wyborem bez dobrych wyjść: kapitulacją i wejściem w rolę amerykańskiego protektoratu, gospodarczą wasalizacją wobec Chin lub powolną wegetacją w izolacji.
Wyjście z tego klinczu wymaga porzucenia dotychczasowego paradygmatu regulacyjnego na rzecz brutalnej polityki siły i budowania przewag strategicznych. Autorzy analizy wskazują, że suwerenność nie polega na budowaniu gorszych, lokalnych substytutów, lecz na byciu niezastąpionym. Europa musi natychmiast zmobilizować kapitał na skalę niespotykaną w czasach pokoju, by sprowadzić infrastrukturę obliczeniową na własny grunt, nawet za cenę trudnych kompromisów regulacyjnych i energetycznych. Kluczem do przetrwania może okazać się także stworzenie elastycznej koalicji „średnich potęg technologicznych”, z udziałem Wielkiej Brytanii, Japonii czy Korei Południowej. Tylko konsolidując unikalne zasoby, od talentów po wąskie gardła w łańcuchach dostaw półprzewodników, te państwa będą w stanie wymusić na Waszyngtonie i Pekinie partnerskie traktowanie.
Link do tekstu: open.substack.com/pub/politykazagraniczna/p/europa…
5 days ago | [YT] | 140
View 12 replies
Polityka Zagraniczna | Marcin Kuśmierczyk
Z opublikowanego przez Instytut Badań nad Pokojem w Oslo (PRIO) raportu wyłania się obraz świata w stanie zaawansowanej dekompozycji. W 2025 roku odnotowano aż 65 konfliktów o charakterze państwowym. To wynik bezprecedensowy w całej powojennej historii. Co bardziej niepokojące, podwoiła się liczba bezpośrednich starć między suwerennymi podmiotami, osiągając poziom ośmiu otwartych wojen, w tym na Bliskim Wschodzie, w Azji Południowej oraz na wschodnich rubieżach Europy. Dawne mechanizmy odstraszania przestały działać, a granice państwowe ponownie stały się liniami frontu.
Ta ilościowa eskalacja przekłada się na drastyczną zmianę jakościową w sposobie prowadzenia działań zbrojnych. Rok 2025 przyniósł śmierć blisko ćwierć miliona ludzi, stając się jednym z najkrwawszych okresów od zakończenia zimnej wojny. Najbardziej porażający jest jednak ponad pięciokrotny wzrost liczby ofiar bezpośrednich ataków na ludność cywilną, z czternastu tysięcy w roku poprzednim do ponad 76 tysięcy. Głównym motorem tej statystyki stała się tragedia w sudańskim Darfurze, gdzie oblężenie Al-Faszir i towarzyszące mu czystki etniczne pochłonęły około 60 tysięcy istnień. To brutalne przypomnienie, że współczesna wojna coraz częściej rezygnuje z pozorów przestrzegania prawa humanitarnego, czyniąc z bezbronnych mieszkańców cel strategiczny.
Link do całego wydania: open.substack.com/pub/politykazagraniczna/p/2025-b…
1 week ago | [YT] | 91
View 2 replies
Polityka Zagraniczna | Marcin Kuśmierczyk
W świetle doniesień Amy Hawkins z Pekinu, planowana wizyta Xi Jinpinga w Pjongjangu, pierwsza od blisko siedmiu lat, nie jest gestem rutynowej dyplomacji, lecz kalkulacją mającą na celu przywrócenie kontroli nad coraz bardziej nieprzewidywalnym sojusznikiem. Spotkanie z Kim Dzong Unem zbiega się z 65. rocznicą podpisania traktatu o przyjaźni i pomocy wzajemnej z 1961 roku, jedynego formalnego sojuszu obronnego Chin. Pandemiczna blokada granic i drastyczny spadek wymiany handlowej zamroziły relacje obu państw, tworząc próżnię, którą Pjongjang zaczął szybko zapełniać na własną rękę. Pekin z rosnącym niepokojem obserwuje, jak jego tradycyjna strefa wpływów ulega erozji na rzecz nowych, zewnętrznych partnerstw.
Głównym katalizatorem tej nagłej aktywności dyplomatycznej Xi jest Rosja. Strategiczne zbliżenie Władimira Putina z Kim Dzong Unem, przypieczętowane paktem obronnym z 2024 roku oraz wysłaniem ponad dziesięciu tysięcy północnokoreańskich żołnierzy na front w Ukrainie, zburzyło dotychczasową równowagę w Azji Wschodniej. Podczas gdy północnokoreańska propaganda wynosi sojusz z Moskwą na ołtarze, relacje z Pekinem traktowane są z chłodną nostalgią. Dla chińskiego przywódcy perspektywa, w której Pjongjang staje się militarnym satelitą Kremla poza jakąkolwiek kontrolą Chin, stanowi niedopuszczalne uszczuplenie własnych lewarów wpływu. Xi musi przyciągnąć Kima z powrotem do chińskiej grawitacji, zanim rosyjska dominacja stanie się faktem dokonanym.
Link do całego tekstu: open.substack.com/pub/politykazagraniczna/p/prawda…
2 weeks ago | [YT] | 69
View 2 replies
Polityka Zagraniczna | Marcin Kuśmierczyk
Transformacja Ilji Remesła, z gorliwego propagandysty i architekta prawnej nagonki na Aleksieja Nawalnego w zdeklarowanego dysydenta, to anomalia, która zmusza do rewizji dotychczasowych schematów interpretacyjnych dotyczących rosyjskich elit. Kiedy w marcu Remesło nazwał Władimira Putina zbrodniarzem wojennym, obserwatorzy moskiewskiej sceny politycznej podejrzewali cyberatak. Jednak późniejszy, miesięczny pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie złamał jego nowego zapału. Po wyjściu na wolność, w głośnym wywiadzie udzielonym Kseni Sobczak, Remesło nie tylko nie okazał skruchy, ale ogłosił ambicję przejęcia przywództwa nad opozycją. Zapowiedział rychły, cichy przewrót pałacowy, przywołując jako analogię rok 1953 i śmierć Stalina.
W środowisku rosyjskiej emigracji politycznej dominuje głęboki sceptycyzm. Część analityków, w tym Dmitrij Orieszkin, widzi w Remesle kolejny, mało subtelny projekt Kremla, mający na celu skanalizowanie społecznego niezadowolenia w bezpiecznych, kontrolowanych strukturach. Ta hipoteza ma jednak słabe punkty. Retoryka Remesła, bezpośrednie, brutalne ataki na samego prezydenta oraz publiczne przyznanie się do fabrykowania zarzutów przeciwko opozycji na zlecenie administracji rządowej, wykracza daleko poza ramy dopuszczalnej w Rosji krytyki koncesjonowanej. Bardziej prawdopodobna wydaje się teza, że Remesło stał się publicznym narzędziem jednej z kremlowskich frakcji technokratycznych. To ludzie, którzy coraz wyraźniej dostrzegają, że obecny kurs państwa prowadzi w ślepą uliczkę.
Link do całego wydania newslettera: politykazagraniczna.substack.com/p/w-co-gra-ilja-r…
3 weeks ago | [YT] | 70
View 1 reply
Polityka Zagraniczna | Marcin Kuśmierczyk
Współczesna debata gospodarcza coraz częściej cierpi na syndrom, który Scott Sumner nazywa „Wielkim Zapomnieniem”. Chodzi o powracającą tendencję do ignorowania lekcji płynących z niedawnej historii na rzecz ideologicznie motywowanych dogmatów. Po kryzysie z 2008 roku świat zachodni z zaskakującą łatwością zaczął odrzucać fundamenty, które przez dekady wyciągały całe regiony z nędzy, zastępując je neoprotekcjonizmem, wiarą w państwowy interwencjonizm i polityką opartą na subsydiach.
Doskonałą ilustracją tej amnezji jest historia Korei Południowej. W latach 60. ubiegłego wieku kraj ten plasował się pod względem zamożności poniżej poziomu Haiti czy Etiopii, a międzynarodowi eksperci wróżyli mu trwałe ubóstwo z powodu przeludnienia i braku surowców. Doradcy powszechnie zalecali wówczas strategię substytucji importu – zbliżoną do tej, którą wdrażała zamożna wtedy Argentyna. Seul wybrał jednak ryzykowną ścieżkę otwarcia na globalną wymianę handlową. Choć przez dekady wiązało się to z ciągłymi deficytami handlowymi, integracja z międzynarodowymi rynkami stworzyła fundament pod jeden z najbardziej spektakularnych awansów cywilizacyjnych w dziejach.
Podobny mechanizm wyparcia widać w ocenach transformacji ustrojowej w Europie Środkowej. Kiedy w 1989 roku Polska decydowała się na radykalną reformę rynkową, powszechnie określaną jako „terapia szokowa”, nad Wisłą i na Zachodzie dominowały głosy pełne sceptycyzmu i krytyki pod adresem rzekomego „neoliberalizmu”. Dziś, gdy polski PKB mierzony parytetem siły nabywczej przewyższa wskaźniki Japonii, Hiszpanii czy Nowej Zelandii, dawni krytycy rzadko zdobywają się na uczciwość i przyznanie do błędu. Sukces ten, podobnie jak w przypadku azjatyckich tygrysów, był efektem konsekwentnego demontażu barier dla prywatnej przedsiębiorczości, a nie jej urzędowej reglamentacji.
Link do całego wydania: open.substack.com/pub/politykazagraniczna/p/wielki…
1 month ago | [YT] | 74
View 9 replies
Polityka Zagraniczna | Marcin Kuśmierczyk
Regres rosyjskich wpływów na arenie międzynarodowej mierzy się zazwyczaj spektakularnymi porażkami militarnymi lub dyplomatyczną izolacją. Tymczasem najgłębsza i najbardziej nieodwracalna erozja władzy Kremla dokonuje się bez rozgłosu na płaszczyźnie kulturowej. Jak zauważa Stephen Blank w ramach analizy dla Central Asia-Caucasus Institute, w Azji Środkowej trwa systematyczny proces detronizacji języka rosyjskiego. Przez dekady cyrylica i rosyjska mowa stanowiły spoiwo imperialnej dominacji - najpierw carskiej, później sowieckiej. Dziś te fundamenty pękają, a rządy w Astanie, Taszkencie i Biszkeku bezpowrotnie odbierają Moskwie jej najważniejsze narzędzie miękkiej siły.
Najbardziej wyrazistym przykładem tej emancypacji jest Kazachstan. Nowa konstytucja tego kraju w sposób subtelny, lecz jednoznaczny degraduje status języka rosyjskiego, czyniąc kazachski jedynym dominującym językiem państwowym. Równoległy powrót do alfabetu łacińskiego, który w latach 30. XX wieku został siłą zastąpiony cyrylicą przez Stalina, wywołuje w Moskwie niemal egzystencjalny lęk. Rosyjska propaganda próbuje przedstawiać te reformy jako wrogi spisek Zachodu i Turcji. Ignoruje przy tym podmiotowość samych Kazachów, dla których suwerenność językowa jest naturalnym etapem budowania tożsamości narodowej po trzech dekadach od upadku ZSRR.
Link do newslettera: politykazagraniczna.substack.com/p/odwrot-jezyka-r…
1 month ago | [YT] | 113
View 6 replies
Load more